Parafrazując jakże słynny wiersz Juliana Tuwima odsłaniam przed Wami kolejną zielnikową kartę, a jednocześnie skreślam jedną z pozycji mojej hafciarskiej listy życzeń. Wbrew pozorom wcale o niej nie zapomniałam ani nie zarzuciłam, co to, to nie! Skutecznie utrudnia mi jej realizację pewien uparciuch zwany czasem, z którym nijak nie można uzyskać żadnego kompromisu... Ale, ale rzecz miała być o mimozie, więc do niej wracam. Powstawała niejako "na zapleczu" świątecznych haftów i bardzo często zmuszona była ustąpić im palmy pierwszeństwa. Jednak z nadejściem nowego roku zyskała ostatnie szlify i teraz prezentuje się w pełnej krasie:
Nie będę ukrywać, że musiałam się doszukać głęboko ukrytych pokładów cierpliwości, które okazały się niezbędne do wyszycia niektórych elementów haftu (czytaj: listków - brrr!!!). Jednak efekt końcowy wynagradza wszelkie trudności;)
Jeśli Wam również pogoda serwuje dziś koktajl deszczu, śniegu i wiatru doprawiony szczyptą słońca, proponuję Wam łyczek wspomnienia - bardzo ciepły, słoneczny, tuwimowy, niemenowy, mimozowy...
Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za słodkie życzenia noworoczne! Oby się ziściły!;)
Pisząc - pożegnanie - mam na myśli rozstanie z pakującym manatki rokiem 2014. Dlaczego na słodko? Odchodzący rok raczej najsłodszy nie był, przechodząc na terminologię cukierniczą - częściej serwował mi gorzką czekoladę (a z nią raczej się nie lubimy...) i to z dodatkiem chilli, niż pyszne tiramisu czy rurki z kremem. Łasuchem jestem sporym, więc nie mogę Panu 2014 wybaczyć tej nadmiernej oszczędności w słodkości, by nie powiedzieć wręcz - skąpstwa. Owszem, czasem skapnął jakimś miodkiem i syropkiem - nie przeczę, ale natychmiast zrównoważył go łychą piołunu... Dlatego nie będę dziś ocierać ukradkiem łezki, gdy będą się za nim zamykać wrota czasu, a słodkie ciacho na przywitanie jego następcy już się tworzy;)
Słodko będzie również za sprawą dwóch przepiśników - ostatnich moich tegorocznych wytworów. Pierwszy powstał, by zagłuszyć wyrzuty sumienia, które wzmacniały się wraz z wybrzmiewającym od czasu do czasu zdaniem: "Innym robisz, a mnie nie". Zatem zrobiłam:) A z rozpędu także i drugi:) Nie mogłam oprzeć się bajecznie kolorowym i smakowitym papierkom.
Pierwszy w niebieskościach:
Drugi zaś we fiolecie i wplecionym weń pomarańczem:
Smakowite, prawda?;)
Życzę Wam dużo słodkich chwil w Nowym, 2015, Roku!
Nazbierało się ich całkiem sporo - pod ostatnim wpisem i w skrzynce pocztowej. Za wszystkie gorąco Wam dziękuję! Wśród sterty kartek przyniesionych przez listonosza znalazły się i te wykonane Waszymi rękami, którymi muszę się pochwalić!
Jako pierwszy przywędrował cudny anioł od Basi i przyniósł moc wyjątkowych życzeń:)
Wkrótce potem znalazłam w skrzynce życzenia od Promyka:
A także większych rozmiarów kopertę od Ani, która oprócz pięknej karteczki kryła w swym wnętrzu niespodziankę cudnej urody - śliczną, koralikową i niebieską;) bransoletkę!
Do siego roku życząc panu bratu
Kiedy w rozłące pędzim dni ostatek
(Choć ten zwyczaj obojętny światu)
szle ci opłatek.
Dla nas on zawsze świętość wyobraża:
Pamiątkę łaski udzielanej z nieba,
A oprócz skarbu branego z ołtarza
własny kęs chleba.
Ojców to naszych obyczaj prastary
Rodzinnej niwy maluje dostatek.
Symbol braterstwa, miłości i wiary
święty opłatek.
Przynoszę Wam ostatnią porcję kartek - pachnącą pierniczkami, igliwiem, rozbrzmiewającą dziecięcą radością, rozbłyskującą oczekiwaniem na pierwszą gwiazdkę, wybuchającą euforią radości podczas rozpakowywania prezentów; a jednocześnie trącącą myszką:)
Kilka uroczych francuskich wzorów, które pojawiały się już na Waszych blogach i dwa angielskie, ubrałam w klimatyczne papierki z Galerii Papieru i Magicznej Kartki.
Chłopiec z piernikami
Dwie dziewczynki
Dziecięce zabawy na śniegu.
Kiedy czas zaczął mnie dyskretnie szturchać, musiałam zarzucić hafty (których jeszcze kilka zostało) i szybko skleić kartki bez ich udziału.
Teraz mogę ze spokojnym sumieniem przyznać, że bożonarodzeniowy sezon kartkowy uważam za zamknięty!:) Pracy było duuuużo, ale mam nadzieję, że kartki wywołają uśmiech na twarzach adresatów.
Dziękuję Wam za tak liczne i sympatyczne słowa pod ostatnim wpisem! Asia była zachwycona:)