środa, 7 grudnia 2016

Słodka dziewczyna

Jak złożyć urodzinowe życzenia  słodkiej dziewczynie?  Nie może być inaczej - na słodko! Zatem najnowsza kartka urodzinowa po prostu rozpływa się w ustach i kusi rozkosznie: zjedz mnie ;)))




Ileż można wyszywać kwiatowych wzorów z okazji urodzin? No ile? Czasem nachodzi człowieka ochota na coś innego... Dlatego kiedy wpadł mi kiedyś w ręce wzór smakowitych lodowych dziewuszek, zachomikowałam go czym prędzej, głęboko przekonana, że z pewnością nadarzy się okazja, by go wyszyć. I voila! Nadeszły urodziny Basi. Szukając odpowiedniego wzoru krążyłam myślami wokół babeczek, tortów, aż dostałam olśnienia! Będzie słodka dziewuszka dla słodkiej dziewczyny. Jak pomyślałam, tak zrobiłam.




Sam wzór wyszywało się rewelacyjnie, choć miałam momenty zwątpienia patrząc na te wściekłe pomarańcze i róże, ale tradycyjnie kreseczki zrobiły czarną robotę i haft okazał się urzekający. Nie chciałam go przytłumić zbyt krzykliwą oprawą kartki, więc tylko podkreśliłam jego słodycz pastelami, delikatną koronką i miniaturowymi różyczkami. No i zrobiło się baaardzo słodko ;) Ale zapewniam Was, że Jubilatka nie cierpiała z nadmiaru słodyczy, co więcej, natychmiast poczuła miętę do owej dziewuszki ;)))) A przecież o to chodziło :)   



Kartka stanowiła dodatek do prezentu - również haftowanego, ale będę Wam stopniować wrażenia i pokażę go niebawem :) 

Słodko Was pozdrawiam!

niedziela, 4 grudnia 2016

Gdy świętują Barbary...

... należy nadać ich uroczystości wyjątkową oprawę :) Tym oto sposobem klimaty świąteczne zostały zepchnięte na dalszy plan i ustąpiły miejsca kwiatowym.  



Poproszona o wykonanie kartki imieninowej, znów sięgnęłam po alfabet z paryżankami. I nie byłabym sobą, gdyby nie pozmieniała czegoś na własną modłę ;). W tym wypadku pozbycie się paryskiego tła nie było największą zbrodnią... Jakoś wyjątkowo nie pasowała mi istota, która patronowała literce B, więc ją... zamieniałam na piękną i powabną stojącą przy X... A co! Tak jest ładniej ;)


Skoro zaś w stroju paryżanki dominowały błękity, pomysł na oprawę kartki zrodził się sam. I poszło. Samo :) Na niebiesko :) Ale żeby nie było - przełamałam błękity odrobiną brązu - żeby nie było ;)))







Niebieskich kwiatów niestety nie posiadałam, więc z pomocą przyszedł mi foamiran :)

Zamiast w kopercie, kartka znalazła swe docelowe miejsce w pudełku - a jakże : niebieskim ;)


  
Mam nadzieję, że kartka spodoba się Solenizantce, a ja korzystając z okazji składam gorące życzenia wszystkim Barbarom, Baśkom, Basiom i Basieńkom - dużo zdrowka i radości!

Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 29 listopada 2016

TUSAL 2016 - odsłona 12.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zbliżamy się do końca roku. O chociażby ilość nitek w TUSAL-owym słoiku niechybnie wieści schyłek zabawy, ale nim to nastąpi, słoik ma dzisiaj swoje przysłowiowe pięć minut. Otrzymał oprawę iście jesienno-zimową. Zresztą zobaczcie.






Oto idealny zestaw hafciarski na okres jesienno-zimowy ;) Ponczo i mitenki (Basiu, jeszcze raz dziękuję!), żeby ręce nie zgrabiały, gorąca herbatka z korzenną nutką, słodziutkie pomarańcze i... duuuuużo drewna do palenia w piecu - żeby ciągle do niego nie biegać i nie odrywać się od pracy ;))))




I jeszcze żeby ten na C trochę zwolnił, byłoby idealnie... Ale już nic nie mówię, wiem, że też macie z nim problem ;)

Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 21 listopada 2016

Taka jestem słodka!

A ile mam uroku i wdzięku, tylko nieco się wstydzę... To nie jest żadna autoreklama, nic z tych rzeczy, nie myślcie sobie ;) Przemawiam jedynie w imieniu małej istotki, którą miałam przyjemność ostatnio wyszywać. Jestem przekonana, że gdy tylko ujrzycie ją w pełnej krasie, natychmiast podzielicie moje zdanie.


Haft będzie metryczką i powstał na prośbę Beaty. Gdy tylko młoda dama pojawi się na świecie, haft zostanie uzupełniony. Tymczasem przedstawiam Wam słodką Króliczkę.





I co? Miałam rację, prawda? ;) Wyszywało się bajecznie tę istotkę i nawet kontury nie jawiły się jako zło konieczne :)


Dziękuję Wam za tyle ciepłych słów pod adresem eko kartek! Ich niebywałym plusem jest to, że powstają dość szybko... A to bardzo cenna cecha ;))) Zwłaszcza u schyłku listopada ;))) 


Witam w Nitkach Ulę H - rozgość się, proszę! :)


Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 15 listopada 2016

Naturalnie

Natura tworzy najpiękniejsze dzieła, więc jak się nią nie inspirować? Niemożliwym jest, by przejść obojętnie, zwłaszcza kiedy o poranku dzieją się cuda :) A działo się dziś, oj działo, jak za dotknięciem mroźnego oddechu wszystko zamarło w lodowatym bezruchu, ale za to jak pięknie! Podpatrzyłam co nieco i przemyciłam kilka pomysłów na kartki bożonarodzeniowe.



Na pierwszy ogień poszły w tym roku eko-kartki. Troszkę z potrzeby chwili, troszkę z ciekawości, nieco z przekory - takie były pobudki, tymczasem wsiąkłam chwilowo i oderwać się nie mogę. Świąteczne papiery czekają, kilka bożonarodzeniowych haftów leży, a ja z zapałem tnę falistą tekturę i przaśny sznurek... To wirus... Minie niebawem ;) Tymczasem zerknijcie, co mi wyszło z tego podglądania natury ;)









Następnym razem będzie bardziej kolorowo... Mam nadzieję ;)




Pozdrawiam Was serdecznie!



niedziela, 30 października 2016

TUSAL 2016 - odsłona 11.

Złotawo, brązowawo, melancholijnie, z nutką zadumy, tęsknoty, z łezką w kąciku oka, ot taka słoikowa odsłona u schyłku października...




Czas chyba pomyśleć o świętach ;) Co myślicie? ;)

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 28 października 2016

Paryski szyk na imieniny

Skoro imieniny, to najlepsza będzie literka - inicjał imienia Solenizantki. Tak też zrobiłam, zwłaszcza że obok literki ustawiło się blond dziewczę w cudnej czerwonej sukience wraz z uroczym małym towarzyszem. Wszystkie elementy jak ulał pasują do Violi :)



Haft jest częścią alfabetu z paryżankami. Pozwoliłam sobie na małą modyfikację i wywaliłam paryskie zabudowania, które widniały w tle... No cóż, nie pasowały mi tym razem. ;)

Na tej kartce nie mogło zabraknąć czerwieni - ulubionego koloru Solenizantki, więc przemyciłam go pod postacią papieru - który w rzeczywistości jest bardziej czerwony niż na zdjęciu - i szydełkowych kwiatków. Żeby zaś nie było zbyt ogniście, czerwień utemperowałam beżami :) No i oczywiście, jak to u mnie, bez tiulu i perełek się nie obeszło ;)






Kartka jest już w rękach Violi, a sądząc  z jej reakcji - sprawiła troszkę radości :) I o to chodziło!

 Aż mi się cieplutko zrobiło na serduchu, gdy spojrzałam dziś na licznik odwiedzin bloga :) Widzieliście? Na początku rozgościła się dwójeczka! :) Ogromnie Wam dziękuję za te wszystkie odwiedziny! A jeśli o odwiedzinach mowa - dwie nowe duszyczki pojawiły się w Nitkach - Agnieszka Madejska-Kowalska i Jolik C-Ch - bardzo mi miło Was gościć! :)

Dziękuję za niezmiennie ciepłe komentarze i pozdrawiam Was serdecznie!

sobota, 22 października 2016

O buszujących w Nitkach, czyli mamy Zwyciężczynię!

To dziś. Cztery lata. Pozwólcie na odrobinę nostalgii. Zastanawiałam się dziś, czy jest jakaś negatywna strona mojej decyzji o rozpoczęciu blogowania. I wiecie co? Pomimo usilnych starań, nic takiego nie znalazłam. Nic. Z każdym rokiem zyskuję więcej, więcej niż kiedykolwiek mogłam się spodziewać. I to nie tylko pod względem umiejętności...
W ciągu tych minionych lat stawiano mnie przed przeróżnymi wyzwaniami twórczymi. Niejednokrotnie zżymałam się i burcząc pod nosem biadoliłam, że to głupi pomysł, że nie umiem, że tego nie zrobię. Potem zaś chodziłam dumna jak paw, uskrzydlona Waszymi pochwałami, entuzjazmem, zachwytem. Wszystko jest tu utrwalone, zamknięte w przestrzeni tych czterech lat. Serdecznie dziękuję wszystkim Wam, które zechciałyście przedrzeć się przez moje czteroletnie wpisy! To ogrom pracy, który wymagał z Waszej strony poświęcenia wielu cennych minut, ba! godzin. Podarowałyście mi w ten sposób najpiękniejszy z urodzinowych prezentów, bo przecież na brak czasu tak często ostatnio narzekamy...
Wznieśmy zatem toast za minione lata, za te przyszłe i za zdrowie Zwyciężczyni, która mam nadzieję już za chwilę będzie cieszyć się z prezentu ;)


19 odważnych istot podjęło rzucone przeze mnie wyzwanie i koncertowo przedstawiło  swoją wizję przygotowanego przeze mnie prezentu, nawet wizję poetycką! ;) Spośród nich w tradycyjny sposób wylosowałam jedną osobę,



którą jest:




Serdecznie gratuluję Agacie ! Proszę Cię o podanie adresu, bym mogła wysłać Ci coś bawełnianego, gdzie ukryło się małe ptaszę z krzyżyków:



A także coś lekkiego, apetycznego ozdobionego ornamentami:



Myślę, że w paczce znajdzie się jeszcze sporo miejsca na słodkości pod różnymi postaciami ;) Ale zostawmy Agatę w małej niepewności, nutka tajemniczości wzmaga ciekawość ;)

Jeszcze raz dziękuję Wam za Waszą obecność, odwiedziny, liczne komentarze, wsparcie, że od czterech lat chce Wam się plątać ze mną w Nitkach!

Do jakże licznego grona moich gości dołączyła ostatnio Hanulek - dziękuję Ci serdecznie, jest mi ogromnie miło!

Pozdrawiam Was gorąco i idę świętować ;)
A potem do krzyżyków ;)))
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...