Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wymiana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wymiana. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

"Konik, z drzewa koń na biegunach..."

Kartka z konikiem powstała na prośbę Basi i stała się podstawą wymianki między nami:) 
Basia pozostawiała mi zupełną dowolność w interpretacji tematu, czyli kartki z okazji narodzin chłopca. Jedynym elementem obowiązkowym był haft, to on miał stanowić sedno. Grzecznie się podporządkowałam i wyszperałam wzór konika na biegunach, a potem poszło już jak po maśle:)
Oczywiście na niebiesko :) - chyba już wiem, dlaczego tak lubię robić kartki dla chłopców ;)))








Błękity, przeszycia, koronki - bawełniane i wycinane, trochę serduszek i mnóstwo perełek - wokół tego przepisu skonstruowałam całość. Basia zadowolona, to i mnie kamień spadł z serca ;)






Wnętrze kartki też zyskało parę ozdób.




W zamian poprosiłam Basię o pokrowiec na telefon, jednak ten cudownie rozmnożył się w drodze i dotarł do mnie w doborowym towarzystwie ;)



Basiu, jeszcze raz gorąco Ci dziękuję! 

Wam dziękuję za tyle serdeczności dla ujęć szafirkowych z poprzedniego wpisu! Od kilku dni  pogoda nie zachęca do wychodzenia na zewnątrz z aparatem, dlatego ratuję się tym, co udało się sfotografować nim przyszedł ziąb i deszcz. Może w ten sposób przegonię szarość ;)



Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 29 grudnia 2015

Róża za róże

Jak Wam wiadomo chwalipięctwo w Nitkach urosło ostatnio do niebotycznych rozmiarów ;)))) Więc żeby załatwić w starym roku wszystkie sprawy w tej materii, powinnam pokazać Wam jeszcze jedno cudo, które dzierżę w swych łapkach już dobrą chwilę.



Z Agnieszką z Różanej Ławeczki już nie raz dobijałyśmy targu ;), a że jej ręce są po prostu złote i nie mogę przejść obojętnie obok tego, co tworzy, kolejna wymianka między nami wisiała w powietrzu:).
Zmaterializowała się, gdy Aga ujrzała moją zielnikową różę i zapragnęła mieć ją dla siebie.


Decyzja była prosta - róża za jedyne w swoim rodzaju, takie bardzo "agnieszkowe" postarzane pudełko z niebieskimi nutami. Po obopólnej zgodzie, zabrałyśmy się do pracy. Pozwólcie, że pominę milczeniem czas, jaki zabrało mi stworzenie tego haftu... Wstyd, po prostu wstyd! I nie było to wcale spowodowane niechęcią do ponownego wyszywania  tego samego wzoru - widocznie hafty zielnikowe nie podlegają regule, że przy drugim podejściu do haftowania tego samego cierpię męki wzorem Tantala;) Ostatecznie po dłuuugim czasie gotowy haft mógł powędrować na Różaną.


Ja zaś mogę się cieszyć cudem solidnie nadszarpniętym zębem czasu :) Spójrzcie tylko na nie:




Prawda, że piękne? Agnieszko, dziękuję po raz kolejny! Było mi niezwykle miło:)

Pozdrawiam Was serdecznie!

wtorek, 28 lipca 2015

Krem z wiśniami

Zabrzmiało smakowicie? Dziś jednak nie będzie o jedzeniu, a o efektach wymianki z Beatą. Zwróciłam się kiedyś do Beatki z prośbą o komplet wyjątkowej biżuterii, wiedziałam, że stanie na wysokości zadania i wyczaruje coś pięknego. Od kilku dni mogę podziwiać efekty jej żmudnej pracy. Zerknijcie, co stworzyła:





Kunsztowne i okazałe dwustronne kolczyki tworzą komplet z grzebykiem:




Beata nie byłaby sobą, gdyby nie dorzuciła jeszcze jakiegoś drobiazgu:


I nie skreśliła paru słów w wykonanej przez siebie karteczce:


Do Beaty powędrowały hafty, które już dobrze znacie:


Beatko, serdecznie Ci dziękuję za ogrom pracy, jaki włożyłaś w te cudeńka! Mam nadzieję, że hafty choć odrobinę Ci go zrekompensują:) Dziękuję i aby do następnej wymianki;)

A skoro już wspomniałam o kartkach, to koniecznie muszę się Wam pochwalić imieninową kartką od niezawodnego Promyka . Są tu niebieskości i koronki oraz piękne życzenia:)


Bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję  Promyczku!

Wam zaś dziękuję za gorące przyjęcie czekoladowników! Czytałam Wasze słowa z wypiekami na twarzy:)

Pozdrawiam Was serdecznie!

środa, 30 lipca 2014

Fiołki i róże, czyli kartka ślubna

Miałam zbyt mało czasu, by prośbę o kartkę z okazji ślubu zrealizować za pomocą krzyżyków. Musiałam zatem poprzestać na samym papierze, dlatego wszystkie scraperki proszę o zamknięcie oczu i najlepiej odpuszczenie sobie dalszej części tego wpisu;)
Kartka miała stanowić połączenie fioletu z czerwonymi akcentami i oczywiście ślubną bielą. W ruch poszły tekturki wszelkiej maści i kształtu, a jedna posłużyła za główny motyw pracy:


Osoba zamawiająca nie chciała, by kartkę pakować do pudełka, więc musiałam wymyślić inny sposób na jej gustowne opakowanie. W tym celu zrobiłam swoją pierwszą niby-kopertówkę:


Koniecznie muszę się Wam pochwalić prezentem od Różanej Ławeczki, jaki dzisiaj otrzymałam w ramach naszej wymianki:)


Cudna prawda? Agnieszka jest mistrzynią subtelności i detalu, a jej tabliczki to czysta poezja! W tym miejscu gorąco Ci, Agnieszko dziękuję!!!

Pozdrawiam Was serdecznie!

piątek, 20 grudnia 2013

Między nami, wspólniczkami:)

W ramach naszej niepisanej umowy poprosiłam Dziewczyny o rękodzielnicze przysługi:) Prezenty otrzymałam, więc przechodzę do chwalenia się:)

Najpierw poprosiłam Gosię o cekinowe bombki, oczywiście zgodziła się je zrobić bez mrugnięcia okiem, za co w tym miejscu gorąco dziękuję!


Oczywiście zawartość paczki przerosła moje oczekiwania, bo Gosia nie byłaby sobą, gdyby nie dorzuciła czegoś ekstra:)


Wybaczcie ilość zdjęć, ale chyba przyznacie, że bombki są zachwycające! Mam teraz dylemat, ponieważ w moim pierwszym zamyśle cekinowe bombki miały zastąpić wysłużone już, zrobione dawno temu bombki makaronowe, które od kilku lat wieszałam u podstawy schodów:


Ale teraz zastanawiam się, czy nie powiesić ich na choince - w towarzystwie lampek będą się niesamowicie mienić, a makaron może jeszcze powisi w tym roku...

Gosiu! Jeszcze raz gorąco Ci dziękuję!

Przed Malwiną postawiłam arcytrudne zadanie, aż mi było wstyd, ale ona nie dość, że nie odmówiła, to dzielnie podjęła wyzwanie i mistrzowsko sobie z nim poradziła!
Rzecz dotyczyła czapki. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że za czapkami nie przepadam. Zdarzają się jednak zimne dni, kiedy zdrowy rozsądek bierze górę nad antypatią i każe coś ciepłego wcisnąć na głowę. Kilka lat temu udało mi się kupić czapkę idealną, którą bez większego szemrania zakładałam na głowę, ale z biegiem czasu wysłużyła się, a jej kolor przestał mi pasować do kupionego później komina i rękawiczek. Dlatego postanowiłam uśmiechnąć się do Malwiny, a ta genialna dziewczyna na podstawie przesłanego przeze mnie zdjęcia zrobiła mi identyczną czapkę w granatowym kolorze (bo on jest granatowy, chociaż zdjęcia powiedzą Wam coś innego...) Dopieściła mnie jeszcze niebieskimi kolczykami, a wszystko tradycyjnie już uroczo zapakowała. Malwinko - jeszcze raz ogromne dzięki!


Dziękuję Wam serdecznie za przepiękne świąteczne życzenia i za pamięć:

Ani


i Basi:

Kończąc już witam w mych progach Marię Zych i Banaliki Blog - bardzo mi miło, że u mnie zawitałyście!
Pozdrawiam Was serdecznie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...