piątek, 12 lipca 2013

Zatrzymać lato na dłużej, czyli lawendowo-owocowe żniwa

Uwielbiam obfitość lata, ogrom barw, zapachów, smaków. Prostotę, z jaką w kilka chwil, z zaledwie kilku owoców zerwanych w ogrodzie czy kupionych na targu, można wyczarować coś pysznego, co rozpieści zmysły teraz lub ukołysze je w jesienne słoty czy zimowe zawieje. Niestety trzeba się pospieszyć z owym czarowaniem, bo pyszności pojawiają się na jedną krótką chwilę i nie wolno jej przegapić.
Czerwiec upłynął pod znakiem truskawek, które pojawiały się na stole w różnych konfiguracjach - od ciast drożdżowych, przez kruche i biszkoptowe. Zostały też zamienione w konfitury ze szczyptą cynamonu i uderzający do głowy truskawkowy likier:)To rozkosze dla ciała, ale znalazło się również coś truskawkowego dla zmysłów - haftowany woreczek - energetyczny i baaardzo truskawkowy:)


W lipcu króluje lawenda, która zaskakuje w tym roku obfitością kwiatów. Ścinam więc zawzięcie pachnące gałązki, doprowadzając tym samym pszczoły do furii i tylko czekam, kiedy któraś zdenerwuje się wyjątkowo mocno i nie omieszka mnie o tym poinformować...


Na razie wygrywam tę wojenkę podjazdową z owadami, a wiązki lawendy suszą się w domu, by ostatecznie znaleźć się w woreczkach, z których będą rozsiewać przyjemną woń i chronić w ten sposób ubrania w szafach przed atakiem moli.


Kusicie niesamowicie lawendowymi ciasteczkami i chyba nie będę w stanie im się oprzeć - ulegnę i spróbuję. W planach jest jeszcze nalewka lawendowa, żeby zimą poczuć ten wyjątkowy aromat i przypomnieć sobie bzyczenie pszczół wśród fioletowego kwiecia:)

Pozdrawiam Was lawendowo!

63 komentarze:

  1. Nie uwierzysz, ale nigdy nie miałam do czynienia z lawendą. Rozejrzałam się dookoła mnie: nigdzie jej nie widzę...:( A zrobiłabym sobie taki woreczek...Trudno. Twoje są prześliczne. truskawkowy również.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Przesłać Ci trochę? Chętnie się podzielę, krzak jest duży:)
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Jeżeli ci to nie sprawi kłopotu, to piszę się! I zaraz szukam jakiegoś stosownego wzoru na woreczek.:) Dzięki!!!

      Usuń
    3. Nie ma sprawy:) Lawenda już się suszy:)

      Usuń
  2. PRZEPIĘKNE te woreczki:))nalewkę truskawkową kiedyś robiłam i była pyszna:)ale lawendowej jeszcze nie,zalewasz kwiaty alkoholem czy jeszcze coś dodajesz?:)U mnie jeszcze z zeszłego roku ostało się trochę nalewki z kwiatów róży,ma piękny kolor:)a ciasteczka lawendowe koniecznie zrób,tylko spróbuj z samych kwiatuszków bez tych koszyczków :)dwie łyżki świeżych kwiatów ,to nie jest znowu jakaś niesamowita praca ,żeby je obrać a efekt świetny.Lepiej te świeże kwiatuszki zmiksować z masłem,a potem dodać cukier i mąkę:))pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ususzone kwiaty + jedna świeża gałązka razem z listkami i skórka otarta z jednej pomarańczy zalane miodem lipowym i alkoholem:) Spróbuj:)
      Zrobię, muszę, zwłaszcza po tym, jak się wczoraj naoglądałam u Ciebie:) Dziękuję za nieocenione rady!
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Dziękuję i ja wypróbuję z lawendą:)))coś nowego:)

      Usuń
    3. Cieszę się i życzę smacznego!

      Usuń
  3. Cudne te woreczki...truskawki, lawenda...tak długo czekałyśmy, a tak szybko się kończą....ja się się zgadzam :)
    Pozdrawiam, Marta
    Ach ten likier...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety za szybko:(
      Likier - symfonia smaku:))
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Urocze są Twoje woreczki. Pięknie haftujesz! Wszystkie Twoje dzieła są cudne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci dziękuję, Szpuleczko, za cudne pochwały! Postaram się sprostać im w przyszłości:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Lawenda- kusicielka!
    Woreczki fantastyczne!
    Dobrze, że kochasz lato!
    Pozdrawiam letnio:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojjj zgodzę się z Tobą pomimo tego, że lato to moja ulubiona pora roku ;) Lato ma swoją wyjątkowość jest okresem gdzie każdy znajdzie swoje ukojenie ;) woreczki cudowne ! zdjęcia przepiękne ;) opis można się rozmarzyć pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, oj, ale mnie pochwaliłaś, z każdej strony;) Aż się rumienię;)
      Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  7. coraz częściej czytam o ciasteczka lawendowych , moja lawenda jeszcze nie kwitnie ,a może zrobisz galaretkę z tego przepisu ..
    http://chatelet.blogspot.com/2012/07/hello-dear-ones-as-every-year-on-market.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Super, dziękuję! Może się skuszę:)

      Usuń
  8. Hafciki jak zawsze urocze:) Woreczki lawendowe są prześliczne, a o nalewce lawendowej czytam pierwszy raz!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj, koniecznie:)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  9. Piękne hafciki! Ja również jeszcze nie miałam do czynienia z lawendą. I chyba się skuszę i kupię w końcu, bo gdzie się nie obejrzę to na blogach wszędzie ona króluje w różnych postaciach!!!
    Pozdrowienia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, bo warto:)
      Dziękuję bardzo i pozdrawiam!

      Usuń
  10. To ja tak jak Promyk napiszę, że też jeszcze nigdy nie miałam doczynienia z lawendą:)
    Piękne wszystkie woreczki, też muszę się w końcu odważyć i sobie jakiś uszyć:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to chyba ja jestem lawendowo "nawiedzona";)))
      Dziękuję Ci, Aniu! Odważ się, odważ:)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Lawenda górą! Chociaż truskawką tez niczego nie brakuje- obydwa wydania woreczków bardzo mi sie podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zawsze podziwiam tylko takowe piękności na lawendę jakie są te imponujące woreczki....cholipcia trzeba rękawy zakasać i kilka takowych stworzyć. Chyba pozazdrościłam tej lawendy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lawenda jest wyjątkowa, tak jak i Twoje woreczki! Na razie mam niewielki krzaczek w doniczce więc o nalewce i ciasteczkach mogę tylko poczytać. Narobiłaś mi smaku!
    Idę przerabiać ogórki :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aniu!
      Przepraszam, nie chciałam... ;)
      Ogórki też fajna sprawa:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Piękne woreczki! Za zapachem lawendy nie przepadam, najprawdopodobniej dlatego, że nie miałam jeszcze przyjemności powąchać takiej świeżej czy suszonej. Wąchałam tylko taką w jakimś środku na mole. A ten Twój krzaczek wygląda zachęcająco:) Aż zapragnęłam poczuć prawdziwy aromat lawendy. Może kiedyś będę miała okazję powąchać:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To musisz to koniecznie nadrobić:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  15. Truskawkowe i lawendowe wspaniałości. Nie tylko wspaniałe prace ale ten ogród... Od kilku lat jestem blokowcem i ogrodu mi brakuje. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję! Ale ogród to też chwasty i mnóstwo roboty... - to tak, żeby nie było zbyt różowo;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Baaaardzo ładne woreczki :) Najbardziej to się jednak skupiłam na nalewce lawendowej, nawet nie wiedziałam, że można taką zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Szarlotko! Intrygujące, prawda?:) Chyba wszystko da się przerobić na nalewkę;)

      Usuń
  17. No cóż, ja też należę do miłośników lawendy, więc woreczkami jestem zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć;) Dziękuję!

      Usuń
  18. Ślicznie wkomponowałaś te hafciki w woreczki.

    OdpowiedzUsuń
  19. A moze podasz przepis na nalewke:)
    Hafcik i sa przeurocze:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Zerknij wyżej do komentarza bozenas, tam podałam składniki nalewki;) (alkoholu 0,5l:))
      Pozdrawiam!

      Usuń
  20. Lawenda w każdej postaci jest urocza. Ja mam w ogródku jeden, jedyny krzaczek i w tym roku zastrajkował - nie kwitnie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to życzę żeby w przyszłym roku był obsypany kwiatami:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  21. Uwielbiam lawendę, choć znowu w tym roku nie zdążyłam ...:(
    miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to w przyszłym musi się udać:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  22. Piękne woreczki, ach te truskaweczki :). Odważna jesteś wchodząc na ścieżkę wojny z pszczołami :))). Madziu dziękuję za woreczek i słodkości :))). Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego się nie robi;))) A Ty jeszcze nie masz dosyć truskawek?;))))
      Bardzo proszę! Mam nadzieję, że smakowały:)
      Ściskam!

      Usuń
  23. To prawda, lawenda ładnie obrodziła:) Sliczne woreczki:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapraszam po wyróżnienie!:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Hello

    Just found your lovely blog.
    Beautiful stitching!

    OdpowiedzUsuń
  26. cudne hafciki i fajnie wykorzystane!

    OdpowiedzUsuń
  27. zawsze podziwiam misterną robotę, nie mam aż tyle cierpliwości. Gratuluję efektów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko tworzenie sprawia przyjemność, to i misterność niestraszna;)
      Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam!

      Usuń
  28. truskawki są boskie :-) ślicznie tu u Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeszło rok później piszę te słowa - cudne woreczki z lawendą.
    Dziś przeglądam Twoją woreczkową kolekcję :)
    Pozdrawiam słonecznie.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...