czwartek, 12 grudnia 2013

Anielski czas

Kiedy, jeśli nie w grudniu, anioły są najbliżej nas, tuż na wyciągnięcie ręki? Postanowiłam skorzystać z okazji i przygarnąć jednego. Wszystko za sprawą Oliwii, której spodobały się moje kartki świąteczne i napisała do mnie z propozycją wymianki. Kiedy zobaczyłam, co ta dziewczyna wyprawia z masą solną, wsiąkłam na dobre:) Trudno mi było zdecydować się na jakąś konkretną rzecz, bo najchętniej przygarnęłabym każdą:) Trwało to do chwili, gdy ujrzałam tego anioła i wiedziałam już: ten albo żaden:)


Słodka twarzyczka od razu chwyciła mnie za serce, ale anielska sukienka to już majstersztyk (oczywiście jej kolor był niezwykle ważny;))):


Cudo w czystej postaci!
Na aniele się nie skończyło, wybrałam jeszcze kwiatowy wianek, a Oliwka podarowała jeszcze świątecznego aniołka:)


Oliwko, jeszcze raz gorąco dziękuję za przepiękne prezenty!

Pozdrawiam Was cieplutko!

niedziela, 8 grudnia 2013

W pionie i w poziomie

Jeżeli myśleliście, że temat kartek świątecznych jest u mnie zamknięty, to muszę Was zmartwić - nic bardziej mylnego;) Przynoszę dziś następną porcję:)


Wszystko już było: przeszycia, przedarcia, łączenia, zaginania, czerwienie i złoto, więc zrozumiem jeśli nie dotrwacie do końca tego wpisu;)
Dziś nieco przewrotnie dokonałam podziału nie ze względu na tematykę haftu, ale na jego umieszczenie. Zaczynamy zatem od pionu, a dokładnie od bombek w trzech wersjach kolorystycznych:


Mieniąca się złotem gwiazdka:


Przechodzimy do poziomu, w którym królują renifery, bałwanki i sam Mikołaj:)


Nie obyło się również bez dwóch miniaturowych świątecznych scenek:


Za którymi podąża rzeczony już Mikołaj w towarzystwie dzwoneczków:


I jeśli w tym momencie odetchnęłyście głęboko z ulgą, myśląc sobie w duchu - wreszcie koniec;), to muszę Was zmartwić - zostały jeszcze trzy:))) Ale nie będę testować Waszej cierpliwości i zostawiam je na następny raz:)
Tymczasem witam serdecznie Ewę TK i aurelię, które właśnie zagościły w moich blogowych progach:) Dziękuję gorąco!:)

Pozdrawiam Was cieplutko!

środa, 4 grudnia 2013

Nie tylko bombki...

... mogą zawisnąć na choince - pomyślałam, gdy wpadł mi w oko wzór tych choinek:


Poszłam za ciosem i powstały choinkowe zawieszki z zielonej kanwy, podszyte takąż bawełną i pyszniące się białym wzorem, w którym krzyżyki uzupełniają się wzajemnie z uroczymi sznureczkowymi zawijaskami.


Zawieszki zostały uszyte już dawno temu, ale czekały cierpliwie w kolejce na swoją prezentację. Zdjęcia były zrobione zaraz po uszyciu, dlatego króluje na nich zieleń - bez śniegu czy szronu (jak dziś...).
Choinki są leciutkie przez puszek, który wypełnia ich wnętrze, więc nie zrobią krzywdy świerkowym gałązkom.

Podczas eksploatacji zielonej kanwy wpadły jeszcze pod igłę dwa serduszka. Wiecie, że nie przepadam za podłużnymi sercami, ale dla tych zrobiłam wyjątek:) Znów biały wzór - przy czym jeden jest odwrotnością drugiego. Tym razem zieleń została przełamana czerwonymi elementami - jak na serca przystało;).


A na koniec coś na ząb:) Wzór świetnie Wam znany, w mojej interpretacji nieco bardziej "przypalony" od oryginału, ale smakuje równie wybornie:)


A skoro jesteśmy w temacie słodkości, to koniecznie muszę się Wam pochwalić nagrodą, którą udało mi się wylosować w candy na blogu Cudawianki


Słodkie, prawda? Magda tworzy niesamowite przedmioty, zajrzyjcie do niej koniecznie:)
Jeszcze raz dziękuję za słodziutki prezent!

Witam Paolinkę i dziękuję, że postanowiła zostać ze mną na dłużej!

Pozdrawiam Was cieplutko!

wtorek, 3 grudnia 2013

TUSAL 2013 - grudzień - odsłona 12.

To już jest koniec... Ostatnie nitki lądują w słoiku i jeszcze się w nim mieszczą, choć były momenty krytyczne, nasycone obawą, że jednak miejsca zabraknie;) Tymczasem intensywne ugniatanie, ubijanie i upychanie zdziałało cuda:)
Oto ostatnia odsłona słoiczka - w resztkach pierwszego śniegu.





Pozdrawiam serdecznie!

piątek, 29 listopada 2013

Z monogramem

Dawno już nie pojawiały się u mnie pudełka. Nie zajmowałam się nimi, dopóki nie usłyszałam cichej prośby płynącej przez telefon... :) Dwie skrzyneczki dla dwóch młodych niewiast, z których jednak jedna jest nieco młodsza od drugiej. Trzeba było podjąć wyzwanie. Po licznych konsultacjach wybór padł na monogramy w kolorystyce beżu i szarości.


Jednotonowe literki wzbogaciłam kroplą czerwieni i brązu, później nakleiłam na lekko pobielone bejcą pudełka i .... zaczęły się schody... Bo nagle okazało się, że zasób koronek mam taki sobie, a próby wzbogacenia go spełzły na niczym:( Musiałam korzystać z tego, co miałam i może dlatego nie pieję z zachwytu nad tymi wytworami...

Na pierwszy ogień pudełko z literką A:


Pogodziłam tu szarości z czerwieniami, a z braku innych możliwości dół pudełka ozdobiłam białą koronką, umieszczając ją jednak na bordowej tasiemce.
Po raz pierwszy postanowiłam też zadbać o wnętrze pudełek, żeby błyskotki, które znajdą z nich schronie zbytnio się nie poobijały:) Denko wyścieliłam grafitowym filcem, ozdobiłam nim również wewnętrzną stronę wieczka:


Z drugiem poszło łatwiej. Żeby przełamać dominację beżu, przewlekłam przez koronkę brązową tasiemkę.



Tutaj także zadbałam o ozdobienie środka:


Myślicie, że dobrze będą się spisywać pod choinką?


Rozgościła się u mnie ostatnio - ku mojej wielkiej radości - balerina szydełkowanie - dziękuję i zapraszam jak najczęściej!

Pozdrawiam Was serdecznie dziękując za ogrom ciepłych słów pod adresem kartek!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...