niedziela, 23 listopada 2014

W ciepłym świetle świec

Dziękuję Wam za wszystkie życzenia powrotu do zdrowia! Czuję się lepiej, ale na wszelki wypadek nie mierzę już temperatury;)
Przynoszę Wam nową porcję kartek. Tym razem będzie bez szaleństw i bez ciasta francuskiego;))) (dla niewtajemniczonych - bez dużej ilości warstw). Ot, taka świąteczna nuda:)



Boże Narodzenie nie może istnieć bez świec, zatem na kartkach również nie może ich zabraknąć. Powstały dwie "świeczkowe" kartki. Obejrzyjcie:









Niemal klasycznie, prawda? Złoto i czerwień, a w drugim przypadku czerwień i zieleń:






Następna porcja znów trąci szaleństwem;)

Pozdrawiam Was serdecznie!


sobota, 22 listopada 2014

TUSAL 2014 - odsłona 12.

Listopad nie rozpieszcza, trzeba sobie radzić samemu. Codzienna szarość nie napawa optymizmem, a gdy do tego dojdzie jeszcze kiepskie samopoczucie, dreszcze i temperatura rzędu 39,5, trzeba się samemu porozpieszczać:) Słodkości pomagają zawsze:) Do tego pyszna kawa i pierwsza porcja mulin do dużego haftu i da się jakoś żyć;)





Jak widzicie słoik jest dopieszczony i prezentuje się niczym pączek w maśle;)

Jeżeli o rozpieszczaniu mowa, to nie mogę zapomnieć o dwóch wyróżnieniach, które w ostatnim czasie otrzymałam. Pierwsze od Hafcików Lucynki, drugie od Katarzyny G - gorąco Wam dziękuję!


 -

Czas zatem odpowiedzieć na pytania:

I. Od Lucynki:

1. Dlaczego prowadzicie bloga?

To rodzaj terapii, ale też wyjście ze swoim pracami do innych.

2. Co byście zrobiły, gdybyście wiedziały, że za tydzień będzie koniec świata?

Spędziłabym ten tydzień z moimi najbliższymi.

3. Ile godzin dziennie poświęcacie na swoje rękodzielnicze hobby?

Pół dnia;)))

4. Jakie było Wasze najskrytsze marzenie z dzieciństwa?

Tajemnica;)

5. Czy lubicie swoje miasto i dlaczego?

Oczywiście! Wszystkie kąty wiążą się z licznymi wspomnieniami:)

6. Czego najbardziej nie lubicie w prowadzeniu bloga?

Tworzenia postów z dużą ilością zdjęć;)

7. I analogicznie - co najbardziej lubicie w prowadzeniu bloga? ;P

Komentarze czytelników - zwłaszcza te przychylne;)))

8. Jakie jest Wasze ulubione jedzonko? (znowu myślę o śledziach w śmietanie...)

Pierogi ruskie.

9. Czego nie może brakować w Waszej lodówce?

Białego twarożku ze śmietaną (nie napiszę jakiej firmy;)))

10. Co najbardziej lubicie w blogach, które odwiedzacie?

Wszystko!:) Klimat, jaki na nich planuje, przedmioty, które są na nich prezentowane:)

11. Jak znosicie ciężar bycia tak wyjątkowymi, że aż Was nominowałam?

Trudno ni sobie z tym poradzić, dlatego tak długo zwlekałam z odpowiedziami;))))


II. Od Kasi:

1. Czemu blogujesz?

Zaczęłam z nadmiaru wolnego czasu (aż się sama dziwię, że to piszę - zapomniałam, że był w ogóle taki moment;)))

2. Gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Hmmm... Gdziekolwiek to będzie, zawsze z kanwą na kolanach;)

3. Co daje Ci szczęście?

Ludzie wokół mnie.

4. Czego się brzydzisz, co Cię wkurza?

Chamstwo.

5. Twoja największa wada.

Przecież się nie przyznam;)

6. Twoja największa zaleta.

Musze być konsekwentna;) Też się nie przyznam;)

7. Z której swojej pracy jesteś najbardziej dumna?

Z metryczki haftowanej ze zdjęcia.

8. Co robisz podczas wykonywania swojego hobby (np. oglądasz filmy, słuchasz książki itd)

W tle sączy się zawsze jakiś film.

9. Czy czujesz się spełniona?

Jeszcze nie.

10. W jakim kolorze są Twoje święta Bożego Narodzenia?

Dominuje czerwień.

11. Czy Twoje prace to spontaniczna chęć posiadania czy planowany wybór?

Nie ma na to reguły, czasem plan, a czasem spontaniczna decyzja.

Uff, sporo tego było. 
Nie gniewajcie się, ale pozwolę sobie nagiąć zasady zabawy i nie wytypuję 11 blogów, bo to byłoby karkołomne zadanie, zresztą jesteście teraz tak zapracowane, by zdążyć ze wszystkim do świąt, że pewnie byście mnie udusiły;) Dla mnie wszyscy jesteście ważni i każdego cenię, co staram się udowadniać pozostawiając u Was komentarze.

Witam Zo Zolkę, która dołączyła do grona obserwatorów i zmykam produkować kartki;)

Pozdrawiam Was serdecznie

środa, 19 listopada 2014

"Całą noc padał śnieg..."

Czy marzenie o białym Bożym Narodzeniu ziści się w tegoroczne święta? Może warto zacząć zaklinanie rzeczywistości?:) Może przy pomocy zaśnieżonych kartek? Wiem, że ostatnie niebieskości bardzo Was zmroziły, ale nic na to nie poradzę, że ręce same wyciągają się w stronę niebieskiego papieru;) Dziękuję Wam za tak ciepłe komentarze, które rozgrzałyby najbardziej zmrożone lodowe sople! Jeśli nie macie dosyć zimowego chłodu, dziś prezentuję Wam następną mroźną porcję.


Na początek mroźne zimowe poranki z umiarkowaną porcją błękitu, zmieszaną ze stonowanym pomarańczem.




Jak widzicie, moja miłość do wielu warstw nieustannie się pogłębia:) Kartki zaczynają przypominać ciasto francuskie;)))  Ale nic na to nie poradzę - wsiąkłam na całego;)
Postanowiłam również inaczej "zarządzać" wnętrzem kartek, trochę złościło mnie, że prześwituje w nich baza. Postanowiłam z tym powalczyć.



Efekt mnie zadowala, ale... jest pewien minus... Czas pracy nad kartką troszkę się wydłużył... Cóż, chciałam, to mam;)







Kiedy dzień ustępuje miejsca nocy, błękit przybiera na sile i łączy się z granatem. 





Wreszcie do gry zaczynaj stopniowo wkraczać czerwienie...







Skoro o śniegu mowa, to może zanucimy razem?


Pozdrawiam Was serdecznie!

P.s. Dziękuję gorąco za wszystkie wyróżnienia, które ostatnio od Was otrzymałam! Niedługo odpowiem na wszystkie pytania!


czwartek, 13 listopada 2014

Oszronione i zmrożone

Kartki oczywiście, bo moje serducho rozgrzałyście ostatnio maksymalnie nie szczędząc mi ciepłych słów pod adresem pierwszej tegorocznej porcji kartek świątecznych. Dziękuję! Zachęcona Waszymi słowami, przychodzę dziś z następną porcją:)



Bardzo mroźną porcją;) Obawiam się, że gdy obejrzycie zdjęcia, będziecie musieli ratować się kubkiem gorącej herbaty;) 
Skąd ten ziąb? Z połączenia mego ukochanego błękitu, który do najcieplejszych kolorów nie należy, i śnieżnobiałej bieli.


W ruch poszło wszystko, co ma moc chłodzeni;) - śnieżynki, gaza, kryształki, perełki, pręciki do kwiatów, koronki... 






Jak się pewnie domyślacie to haft podyktował tak "surowe" warunki kolorystyczne:) Wykonany na granatowej kanwie, połączył w sobie biel i kilka niebieskości. A kiedy do gry wszedł błękit, to popłynęłam na całego i stworzyłam kartki, które najchętniej wysłałabym do ... siebie;)









 



Wracając do samych kartek - zaszalałam w nich z ilością warstw, materiałów i faktur, nawet renifery zostały zmrożone przy pomocy kryształowych kulek... W podobny sposób potraktowałam anioły z drugiej kartki..













 

  I jak? Powiało chłodem, prawda?:) Obiecuję, że następnym razem będzie zdecydowanie cieplej:)

Witam serdecznie Agnieszkę Wardzińską - miło mi, że trafiłaś do moich Nitek!:)


Pomimo panującego tu chłodu, pozdrawiam Was cieplutko!:)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...