poniedziałek, 22 sierpnia 2016

"W malinowym chruśniaku...

....... przed ciekawym wzrokiem
Zapodziani po głowy, przez długie godziny
Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem. (...)"




Mmmmm... Maliny! Uwielbiam, a Wy? Rozkosz dla podniebienia :) I mają tę przewagę nad truskawkami, że sezon na nie trwa dłużej. Ale to nie walory smakowe malin mają być istotą tego wpisu, skupmy się bardziej na warstwie estetycznej ;) 


Przywołanie truskawek także nie jest  przypadkowe, bo dzisiejsza prezentacja jest niejako uzupełnieniem TEGO wpisu. 


I wszystko jasne :) Cały ten przydługaśny wstęp dotyczył po prostu zielnikowych malin, które wraz z truskawkami będą tworzyć smakowitą parę na czyjejś ścianie ;) Skoro mają stanowić komplet, to podobnie jak poprzedniczki, zostały wykonane na aidzie Rustico 20ct, więc nie grzeszą bujnością rozmiarów ;) Ale smakowitości odmówić im nie można, prawda? 







Dziękuję Wam za tak piękne i uskrzydlające słowa pod ostatnim wpisem! Mogę je czytać bez końca ;)
Cieszę się, że rozgościły się u mnie Teresa Wasylów i bestalencie blog - jest mi ogromnie miło!



Pozdrawiam Was wszystkich malinowo ;)!

70 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia Niteczko Twe zgrabne łapeczki udekorowały te zgrabne xxx na pięknym rustykalnym tle aidy ,marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale pyszne) Wydaje się że nawet zapach malinowy czuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mniam,mniam, kocha Twoje i ogrodowe maliny i Konraduś też:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam maliny... Uwielbiam Leśmiana... Uwielbiam Marka Grechutę...
    https://www.youtube.com/watch?v=yO5GriNz_Bs

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli trafiłam w gust jak się patrzy ;)

      Usuń
  5. Smakowite malinki! Haftowane maliny są przepiękne i będą stanowić cudny komplet z truskawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No, teraz dotarłam.;) Z całej serii najbardziej podobają mi się maliny, więc haftem zachwycam się nieodmiennie. Owocami trochę mniej, ale nie napiszę dlaczego, żeby nie odbierać apetytu.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mnie zaintrygowałaś...
      Dziękuję serdecznie!

      Usuń
  7. Ależ smakowite są te maliny. Po prostu mogłabym jeść i jeść. Ktoś będzie miała cudo na ścianie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, jeść bez końca :)
      Prawda, ktoś już jest bardzo szczęśliwy :)

      Usuń
  8. Cudne maliny...sama też kiedyś je popełniłam bo wzór jest wyjątkowo urokliwy <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo apetyczny hafcik, malinki jak żywe:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och Magdalenko:)zaczarowałaś tymi malinkami:)i hafcikiem i owocami:)))cudne:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne zupełnie jak żywe...Pozdrawiam pa...

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne i apetyczne te Twoje malinki :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Maliny lubię tylko świeże, ale Twoje przetworzone mogłabym jeść prosto spod igły.
    Serducho też fenomenalne przypinam piny.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco dziękuję za przemiłe słowa!:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. Przepiękne maliny na kanwie, którą bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam maliny , piekny haft

    OdpowiedzUsuń
  16. Och jakie smakowite, aż bym zjadła kilka! pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przepadam za malinami, ale te Twoje są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się zatem wyróżniona :) Dziękuję!

      Usuń
  18. Obie wersje wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Duszno było od malin, któreś, szapcząc, rwała,
    A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
    Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
    Owoce, przepojone wonią twego ciała.

    I stały się maliny narzędziem pieszczoty...

    Pieścisz tym wpisem, Kochana! Uwielbiam Leśmiana, maliny i ten haft... Ja chcę do malinowego chruśniaka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cudnie jest rozpieszczać innych!
      Bardzo, bardzo się cieszę i dziękuję!

      Usuń
  20. Oj koleżanki kochane...ale poetycko się zrobiło:)
    Ale ja tak lubię...uwielbiam...Leśmiana też:)
    Hafcik bardzo uroczy:)
    Mam na ogrodzie swoje malinki i taką odmianę która owocuje do pierwszych przymrozków...więc co kilka dni wędrują do słoiczków na zimę. Potem, zimą....prosto do herbatki i mniam mniam:)
    Pozdrawiam malinowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo poetycko, leśmianowsko i smakowicie :)
      Ależ mnie to cieszy!
      Dziękuję gorąco!

      Usuń
  21. Przecudny haft, malinki jak żywe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Aż zapachniało wokoło. Przepiękne maliny , jak żywe. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudowny haft!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękne wyglądają jak prawdziwe, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  25. Cudne te Twoje malinki, jak prawdziwe!!! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Prześliczne zdjęcia, haft delikatny i realistyczny. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękny haft. Malinki uwielbiam. Śliczne zdjęcia 😀

    OdpowiedzUsuń
  28. pięknie Madziu, wiadomo.... a ja zazdroszczę ;-)) mój czeka i czeka ...:) pozdrawiam słonecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...