Kiedy to ostatni raz pojawiła się w Nitkach wyszywana kartka? Oj dawno, dawno temu... Właśnie spuszczam zawstydzony wzrok i wbijam go w klawiaturę ;) Cóż poradzę, że jakoś mi ostatnio nie po drodze z nimi ?... Jednak tym razem uległam - raz: bo są osoby, którym się po prostu nie odmawia ;) - dwa: rzecz dotyczyła słodkich miśków ;) Pamiętacie je? Kilka z nich posłużyło mi jako ozdoba przepiśnika. Teraz dwa spośród tej słodkiej gromady zagościły na urodzinowych kartkach.
Wybór reprezentacyjnych kandydatów wcale nie był taki prosty. Liczył się rozmiar (choć wybrałam maksymalnie drobną kanwę), ale także łatwość "wyjęcia" konkretnego miśka z całego wzoru bez uszczerbku na jego wizerunku ;) Tak oto wybór padł na tychże słodkich osobników:
Oprawa nie stanowiła większego problemu - dziewczęce kartki jakoś potrafią zrobić się same ;)
W tej sytuacji róż sprawdza się zawsze ;), a delikatny pomarańcz musiał stanąć na wysokości zadania, innej możliwości nie było ;)
Miśki jutro fruną w świat i mam nadzieję, że przywołają uśmiechy na dziewczęcych twarzach :)
Czego i Wam serdecznie życzę :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki urodzinowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki urodzinowe. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 30 czerwca 2020
piątek, 20 kwietnia 2018
Biedroneczki są w kropeczki
Ale czasem zdarzy się jakiś wyjątkowy okaz, któremu zamiast kropek zakwitną kwiaty ;) I co zrobić z takim nietuzinkowym egzemplarzem?
Z niemałą obawą umieściłam tego oryginalnego owada na kartce urodzinowej. Ale wierzcie mi - idealnie mi tam pasował. Bo to wszak jest czerwone, wdzięczne, przywołujące skojarzenia z błogim dzieciństwem, kiedy to śmiertelnie poważnie szeptało się do tegoż maleńkiego stworzenia słowa wierszyka: "Biedroneczko, leć do nieba..." A jakby tego było mało, to rzeczona biedronka jest cała ukwiecona, więc na urodziny pasuje jak ulał. Tak tłumacząc się sama przed sobą kartkę skleiłam i z bijącym sercem wysłałam w świat. Dotarła i chyba się spodobała ;)
Jak na złość na sesji zdjęciowej nie pojawił się żaden żywy okaz, nad czym mocno boleję...
Tymczasem zostawiam Was z owym ukwieconym owadem i pędzę do metryczki.
Pozdrawiam!
Z niemałą obawą umieściłam tego oryginalnego owada na kartce urodzinowej. Ale wierzcie mi - idealnie mi tam pasował. Bo to wszak jest czerwone, wdzięczne, przywołujące skojarzenia z błogim dzieciństwem, kiedy to śmiertelnie poważnie szeptało się do tegoż maleńkiego stworzenia słowa wierszyka: "Biedroneczko, leć do nieba..." A jakby tego było mało, to rzeczona biedronka jest cała ukwiecona, więc na urodziny pasuje jak ulał. Tak tłumacząc się sama przed sobą kartkę skleiłam i z bijącym sercem wysłałam w świat. Dotarła i chyba się spodobała ;)
Jak na złość na sesji zdjęciowej nie pojawił się żaden żywy okaz, nad czym mocno boleję...
Tymczasem zostawiam Was z owym ukwieconym owadem i pędzę do metryczki.
Pozdrawiam!
niedziela, 4 lutego 2018
Kiedy gentelmen świętuje urodziny...
... należy je uświetnić okolicznościową kartką ;) Zwłaszcza jeśli są to bardzo ważne urodziny, tak jak w tym przypadku. Wszak dwa lata, to słuszny wiek, nieprawdaż?
Długo wahałam się nad wyborem właściwego haftu, koncepcji było kilka - z kotem w butach na czele. Ostatecznie zdecydował za mnie czas - ten to się ostatnio u mnie szarogęsi! - i powstał ten oto malec.
W trakcie wyszywanie doznałam olśnienia, że przecież gdzieś tam na dnie pudełka uchował się jeden arkusz papieru z nadrukiem pociągów. Na szczęście nie myliłam się. I tak oto pociągi nadały ton całej kartce. Gdzieś tam schowały się inne zabawki - zza rogu wychyla się miś, obok niego usadowiła się piłka. Całość uzupełnia rozetka dumnie oznajmująca wiek małego Jubilata.
Długo wahałam się nad wyborem właściwego haftu, koncepcji było kilka - z kotem w butach na czele. Ostatecznie zdecydował za mnie czas - ten to się ostatnio u mnie szarogęsi! - i powstał ten oto malec.
W trakcie wyszywanie doznałam olśnienia, że przecież gdzieś tam na dnie pudełka uchował się jeden arkusz papieru z nadrukiem pociągów. Na szczęście nie myliłam się. I tak oto pociągi nadały ton całej kartce. Gdzieś tam schowały się inne zabawki - zza rogu wychyla się miś, obok niego usadowiła się piłka. Całość uzupełnia rozetka dumnie oznajmująca wiek małego Jubilata.
Mam nadzieję, że kartka się spodoba, trzymajcie kciuki :)
Pozdrawiam Was serdecznie!
sobota, 25 marca 2017
Wielkie święto małego mężczyzny
Dziecięce uroczystości zdominowały ostatnio moje wpisy. Kiedy na początku stycznia obiecywałam Wam słodkie hafty, nie sądziłam, że ta obietnica przybierze taki obrót ;) Dziś jednak nie będzie misia, królisia ani żadnego innego pluszaka, dziś moi drodzy w roli głównej wystąpi konik na biegunach.
W dodatku będzie bardzo grzecznie - żadnych tam postrzępionych papierów i wystających koronek. Wszystko ładnie, równo, symetrycznie rozpisane na symfonię trzech kolorów: granatu, czerwieni i bieli. Przedstawiam Wam kartkę na pierwsze urodziny Franka.
Dziękuję Wam gorąco za tak ciepłe przyjęcie przepiśnika z miśkami! czytanie Waszych komentarzy było prawdziwą rozkoszą!
Pozdrawiam Was serdecznie!
W dodatku będzie bardzo grzecznie - żadnych tam postrzępionych papierów i wystających koronek. Wszystko ładnie, równo, symetrycznie rozpisane na symfonię trzech kolorów: granatu, czerwieni i bieli. Przedstawiam Wam kartkę na pierwsze urodziny Franka.
Dziękuję Wam gorąco za tak ciepłe przyjęcie przepiśnika z miśkami! czytanie Waszych komentarzy było prawdziwą rozkoszą!
Pozdrawiam Was serdecznie!
poniedziałek, 6 marca 2017
Szary i puchaty
Utonąć w misiowych, puchatych ramionach - to dopiero musi być przyjemność! Zwłaszcza jak się jest całkiem niedużym człowieczkiem, to taka przyjemność musi się potęgować. Wszak nie od parady misie są najlepszymi powiernikami dziecięcych smuteczków. Dlatego mały Leoś w dniu swojego wielkiego święta otrzyma bardzo puchate życzenia ;)
Tym razem to wzór czekał na sposobność, by zostać wykorzystanym. I choć ilość kreseczek, jaką trzeba tu umieścić, może przyprawić o ból głowy, nie jest w stanie stłumić przyjemności z wyszywania tak słodkiego stworzenia :)
Potem już tylko sama przyjemność, czyli współpraca z papierem. Jako że ostatnio zapałałam miłością do wielowarstwowych kartek, lekko niedbałych, wychodzących poza sztywne granice bazy, nie mogłam inaczej skomponować tej kartki i poddałam się fali wielowarstwowości. Powstał z tego niezły wafelek ;)))
A skoro już o urodzinach mowa... Stało się niepisaną tradycją, że wymieniamy się z Justynką kartkami urodzinowymi. W tym roku zostałam obdarowana niezwykłą, bardzo oryginalną, po prostu przepiękną kartką, za którą jeszcze raz gorąco dziękuję!
Do tej tradycji dołączyła także Viola ze swoją niebanalną i zaskakującą kartką :)
Zaś prezent od Basi miał dodatkowy, wyjątkowy smak - wręczony osobiście mocno zyskuje na wartości ;))))
A skoro już jesteśmy przy prezentach, to muszę naprawić swoje zaniedbanie i pochwalić się zakładką przecudnej urody, stworzoną przez Magdalenę. Zakładka gości już u mnie dłuższą chwilę, a jej pojawienie się było zupełną niespodzianką :)
Dziękuję Wam gorąco!
Witam wśród Nitek Iwonę - mam nadzieję, że będzie Ci tu przyjemnie :)
Pozdrawiam Was serdecznie!
niedziela, 1 stycznia 2017
Palce lizać!
Albo oblizywać, jak kto woli ;) Wszak taaaka ilość bitej śmietany skusi niejednego łakomczucha :)
A jeśli smakoszem jest urocza młoda Jubilatka, świętująca niebawem pierwszą rocznicę swoich narodzin, z pewnością bez oblizywania paluszków się nie obejdzie :)
A jeśli smakoszem jest urocza młoda Jubilatka, świętująca niebawem pierwszą rocznicę swoich narodzin, z pewnością bez oblizywania paluszków się nie obejdzie :)
Dlaczego kociak pełen słodyczy znalazł się na rocznicowej kartce? Bo okazał się idealną alternatywą dla miśków i tym podobnych słodziaków, a dodatkowo aż prosił się o wyszycie :)
Kartka zyskała różową oprawę - nie mogło być inaczej :) - ale żeby nie była ona zbyt słodka, doprawiłam całość szczyptą mięty.
Zatem rok 2017 rozpoczyna się w Nitkach na słodko :) Oby trwał w tej słodyczy przez najbliższe dwanaście miesięcy, czego sobie i Wam gorąco życzę!
Pozdrawiam!
środa, 7 grudnia 2016
Słodka dziewczyna
Jak złożyć urodzinowe życzenia słodkiej dziewczynie? Nie może być inaczej - na słodko! Zatem najnowsza kartka urodzinowa po prostu rozpływa się w ustach i kusi rozkosznie: zjedz mnie ;)))
Słodko Was pozdrawiam!
Ileż można wyszywać kwiatowych wzorów z okazji urodzin? No ile? Czasem nachodzi człowieka ochota na coś innego... Dlatego kiedy wpadł mi kiedyś w ręce wzór smakowitych lodowych dziewuszek, zachomikowałam go czym prędzej, głęboko przekonana, że z pewnością nadarzy się okazja, by go wyszyć. I voila! Nadeszły urodziny Basi. Szukając odpowiedniego wzoru krążyłam myślami wokół babeczek, tortów, aż dostałam olśnienia! Będzie słodka dziewuszka dla słodkiej dziewczyny. Jak pomyślałam, tak zrobiłam.
Sam wzór wyszywało się rewelacyjnie, choć miałam momenty zwątpienia patrząc na te wściekłe pomarańcze i róże, ale tradycyjnie kreseczki zrobiły czarną robotę i haft okazał się urzekający. Nie chciałam go przytłumić zbyt krzykliwą oprawą kartki, więc tylko podkreśliłam jego słodycz pastelami, delikatną koronką i miniaturowymi różyczkami. No i zrobiło się baaardzo słodko ;) Ale zapewniam Was, że Jubilatka nie cierpiała z nadmiaru słodyczy, co więcej, natychmiast poczuła miętę do owej dziewuszki ;)))) A przecież o to chodziło :)
Kartka stanowiła dodatek do prezentu - również haftowanego, ale będę Wam stopniować wrażenia i pokażę go niebawem :)
wtorek, 19 lipca 2016
Rudzielec
W dodatku wyjątkowo słodki i uroczy :) I jeszcze to spojrzenie, któremu po prostu nie można się oprzeć ;) O kim mowa? Wiadomo - o kocie :)
Rudzielec powstał jako główna ozdoba kartki na podwójną uroczystość - imieniny i urodziny. I w dodatku kartki słusznych rozmiarów, która musiała znaleźć swe miejsce w pudełku, bo z kopertą byłoby krucho :)
Nie chciałam przytłumić ognistych kolorów kociaka, więc zaserwowałam mu stonowaną oprawę, no, oprócz zielonego akcentu, którego w zestawieniu z rudościami po prostu nie mogłam sobie odmówić ;)
Zielone akcenty przemyciłam jeszcze tu i ówdzie, ale pozwoliłam dominować beżom i kremom, zwłaszcza wewnątrz kartki i na pudełku.
W najbliższym czasie spodziewajcie się wysypu kartkowego ;) Coś tam dyskretnie powstaje ;)
Rudzielec powstał jako główna ozdoba kartki na podwójną uroczystość - imieniny i urodziny. I w dodatku kartki słusznych rozmiarów, która musiała znaleźć swe miejsce w pudełku, bo z kopertą byłoby krucho :)
Nie chciałam przytłumić ognistych kolorów kociaka, więc zaserwowałam mu stonowaną oprawę, no, oprócz zielonego akcentu, którego w zestawieniu z rudościami po prostu nie mogłam sobie odmówić ;)
Zielone akcenty przemyciłam jeszcze tu i ówdzie, ale pozwoliłam dominować beżom i kremom, zwłaszcza wewnątrz kartki i na pudełku.
W najbliższym czasie spodziewajcie się wysypu kartkowego ;) Coś tam dyskretnie powstaje ;)
Pozdrawiam Was serdecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)