Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarska lista życzeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafciarska lista życzeń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 września 2015

Hafciarska lista życzeń - podsumowanie

Jestem spóźniona o trzy dni ze swoim podsumowaniem, a spóźniać się bardzo nie lubię. Dlatego czym prędzej przechodzę do rzeczy.
W ubiegłym roku założyłam - na wyrost zresztą, ale z pełną świadomością takiego stanu rzeczy - że w ciągu 365 dni zajmę się niniejszymi haftami:



Swoje hafciarskie marzenia zrealizowałam jedynie połowicznie. Najwcześniej zaniechałam całkowicie haftu z papryką, najzwyczajniej w świecie przestał mi się podobać...


Nie powstały również niebieskie bukiety, ale ich nie odpuszczę, na pewno wkrótce zajmę się nimi (jeśli uda mi się wydłużyć dobę...).


Czas przejść do sukcesów:)
jako pierwsza powstała zielnikowa mimoza:


Wkrótce dołączyły do niej pomidorki:


Po dwóch ukończonych haftach zabrałam się za największe rozmiarami dzieło - dziewczynę na kładce i... utknęłam... ;) Jak zasiadłam wraz z dziewczęciem na rzeczonej kładce, tak za żadne skarby nie mogę się stamtąd ruszyć. Wiedziałam, że tak duży haft spowolni (albo trwale zahamuje...) wszystkie inne moje prace, wiedziałam również, że będę go odkładać na bok, gdy pojawi się coś innego, niecierpiącego zwłoki. I tak się dzieje. Jednak z drugiej strony, gdyby nie wyzwanie z listą, nie pokusiłabym się o rozpoczęcie prac na dużym obrazem. Zacisnę zęby i za jakiś czas (dłuższy niż krótszy) pokażę Wam go w całości. Tymczasem wygląda mizernie... O tak:


Podsumowując - nie cierpię planować;))) Na najbliższe 365 nie czynię żadnych planów, kieruję się porywami serca przy następnych hafciarskich wyborach. Zresztą - kolejka jest imponująca, nie wiem, czy mi życia wystarczy;) Na razie jednak powalczę z kładką...


Witam Safrin - dziękuję, że zechciałaś dołączyć do grona mych Obserwatorów!
Pozdrawiam Was serdecznie! Dziękuję ogromnie za cudne słowa pod adresem metryczki!

sobota, 30 maja 2015

Większe skrawki

Minęło już trochę czasu, odkąd pokazywałam Wam moje skromne początki haftowanej dziewczyny na kładce. Troszkę się zmieniło, choć droga jeszcze przede mną długa i wyboista...


Rozlewam powoli kolorowe plamki na kanwie, które ciągle nie chcą się zlać w całość. Tylko brak kompletu mulin niezbędnych do skomponowania tego haftu na starcie prac powstrzymał mnie przed inną techniką haftowania. Obiecałam sobie - przy następnym większym hafcie będzie inaczej.




Tymczasem bawię się odcieniami, komponuję ze sobą kolory i nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie wyłoni się całość...


Dziękuję Wam za tyle ciepłych gratulacji pod ostatnim wpisem!:)
Witam u siebie AsięB - jest mi ogromnie miło Cię gościć!

Pozdrawiam Was serdecznie!



niedziela, 19 kwietnia 2015

Pomo d'oro

Soczyste, rumiane, nakarmione słonecznymi promieniami, urzekające aromatem, kuszące barwą, noszące w sobie wspomnienie lata:) Złote jabłka - pomidory:)


Zanim przyjdzie czas na zrywanie prosto z krzaka ich nagrzanych od letniego słońca owoców, mam małą namiastkę:)



Bogactwo smaków, kształtów i kolorów:)






Odkładane wielokrotnie na bok, zmuszone do ustępowania pierwszeństwa innym, niecierpiącym zwłoki haftom, doczekały się wreszcie ukończenia, co niezwykle mnie cieszy:)


Ostatnio rozgościła się u mnie Tina J - bardzo Ci dziękuję i zapraszam jak najczęściej!:)


Pozdrawiam Was pomidorowo!;)

wtorek, 17 lutego 2015

Skrawki...

... bo o żadnej całości nie może na razie być mowy.





 Mozolnie stawiam krzyżyki, walczę z brakiem potrzebnych mulin i udaję, że nie widzę błagalnych spojrzeń rzucanych ukradkiem przez baranki, kurczaki i zające piętrzące się wśród stosu wzorów... Chyba zanosi się na wielką wielkanocną posuchę kartkową... Zwierzaki domagają się zainteresowania, a ja uparcie stawiam obok siebie niebieskie krzyżyki...




Joanna Trąbała wzbogaciła grono mych Obserwatorów - dziękuję Ci gorąco i zapraszam do częstych odwiedzin!:)

Pozdrawiam Was słonecznie!

P.s. Macie trochę wolnego czasu na zbyciu?:)

niedziela, 4 stycznia 2015

Mimozami nowy rok rozpoczynam

Parafrazując jakże słynny wiersz Juliana Tuwima odsłaniam przed Wami kolejną zielnikową kartę, a jednocześnie skreślam jedną z pozycji mojej hafciarskiej listy życzeń. Wbrew pozorom wcale o niej nie zapomniałam ani nie zarzuciłam, co to, to nie! Skutecznie utrudnia mi jej realizację pewien uparciuch zwany czasem, z którym nijak nie można uzyskać żadnego kompromisu... Ale, ale rzecz miała być o mimozie, więc do niej wracam. Powstawała niejako "na zapleczu" świątecznych haftów i bardzo często zmuszona była ustąpić im palmy pierwszeństwa. Jednak z nadejściem  nowego roku zyskała ostatnie szlify i teraz prezentuje się w pełnej krasie:





Nie będę ukrywać, że musiałam się doszukać głęboko ukrytych pokładów cierpliwości, które okazały się niezbędne do wyszycia niektórych elementów haftu (czytaj: listków - brrr!!!). Jednak efekt końcowy wynagradza wszelkie trudności;)








Jeśli Wam również pogoda serwuje dziś koktajl deszczu, śniegu i wiatru doprawiony szczyptą słońca, proponuję  Wam łyczek wspomnienia - bardzo ciepły, słoneczny, tuwimowy, niemenowy, mimozowy...


                                     

Pozdrawiam Was ciepło i dziękuję za słodkie życzenia noworoczne! Oby się ziściły!;)


sobota, 13 września 2014

Hafciarska lista życzeń

Z zasady nie planuję. Zawsze, kiedy tylko coś sobie postanowię na drodze moich zamierzeń staje Opatrzność z wielkim znakiem STOP i swym wszechmogącym palcem pokazuje mi inną ścieżkę - objazd od mojej ślicznej, wytyczonej drogi. I cóż wtedy robię? A, no człapię zawzięcie po wyboistych kamieniach, korzeniach, piasku i myślę sobie, że już więcej planować nie będę. Ale może ta zasada nie dotyczy haftów...? Postanowiłam zaryzykować i przyłączyć się do zabawy organizowanej przez Anię z bloga Kokardka.
Cóż należy zrobić? Puścić wodze fantazji i zaplanować (cha, cha, cha) co chciałybyśmy wyhaftować w ciągu najbliższego roku. Oto zasady:


  • zamieszczamy post zatytułowany "Hafciarska lista życzeń" lub "Cross Stitch Wish List Tag",
  • opisujemy co najmniej trzy projekty, które chcielibyśmy rozpocząć i/lub zakończyć w ciągu roku (zdjęcia mile widziane),
  • tworzymy etykietę "Lista życzeń" i podpinamy pod nią wpis,
  • za rok sprawdzamy postępy
 Co najmniej trzy projekty troszkę się u mnie rozrosły, ale co tam, zobaczymy:) Zobaczcie, co sobie wymyśliłam:)

1. Po pierwsze zielnik, bo bez niego ani rusz:) Na pierwszy ogień pójdzie:


                                                                            Mimoza

Podejrzewam, że na jednym zielniku się nie skończy:)

2.  Dwa kwiatowe wazony w niebieskościach. Chyba jestem uzależniona od francuskich kwiatowych wzorów, dlatego gdy widzę te delikatne, pastelowe kolory na ledwo zarysowanym tle, jestem gotowa natychmiast chwytać za igłę;)

Marzą mi się zatem chabry:


               (wiem, małe zdjęcie nie oddaje w pełni ich uroku, wybaczcie i uwierzcie na słowo)

i eustoma:
                   

3. Pod trójką kryją się dwa kuchenne hafty, które miejmy nadzieję zawisną kiedyś w błękitnej kuchni - jeśli tylko palec Boży znów mi nie pogrozi...
Pomidory zawojowały moje serce od razu, papryka trochę mniej, ale razem świetnie się uzupełniają, więc nie miałam wyjścia:)






4. A na koniec wzór, na punkcie którego zupełnie oszalałam:) Już od pewnego czasu marzyło mi się coś DUŻEGO do wyhaftowania, ale brakowało mi odwagi, by podjąć wyzwanie, a i wybór tego jedynego haftu nie był najłatwiejszy. Kiedy wreszcie się zdecydowałam i oszalałam na punkcie tego wzoru:



okazało się, że nie mogę znaleźć do niego wzoru.... ;(((( Czarna rozpacz! Może któraś z Was ma to cudo? Moja dozgonna wdzięczność jest gwarantowana!:) Proszę, proszę, proszę...

Ale przecież nie poddam się tak łatwo, znalazłam sobie chwilowy "zamiennik", ale tego cuda z rowerem nie odpuszczę:) Na razie zaś udaję się na kładkę nad jeziorem:



16 stron wzoru, 52 kolory, w tym cała masa mieszanych krzyżyków, ale co tam! Zmierzę się z tym:)


Aż sama jestem ciekawa, ile z tych planów uda mi się zrealizować;) Zobaczymy 12 września 2015 roku:)

A Wy? Podejmujecie wyzwanie?;)

Pozdrawiam Was serdecznie!

P.s. Bardzo się cieszę, że poprzednia historia wzbudziła tyle Waszych emocji:) Dziękuję za przemiłe słowa, które zostawiliście!:)



    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...