W ogóle nie było ich w planach. Nic a nic. Aktualnie powstaje kilka rzeczy jednocześnie i wpychanie się w robótkową kolejkę nie miało najmniejszych szans. A jednak... Muszę przyznać, że broniłam się rękami i nogami, kombinowałam jak by się tu... Wszystko do czasu. Kiedy w drzwiach stanęła Basia z odpowiednim ekwipunkiem, wiedziałam, że nie ma już odwrotu. Jedna zarwana noc, nieco poparzone palce i oto są. Cała zgraja! :)
Kombinacji nie było końca, pomysł gonił pomysł, ale ostatecznie efekt nas zadowolił. I wbrew temu, co ćwierkają przysłowiowe jaskółki na temat spółek, nasza ma potencjał ;))))
Pozdrawiam Was serdecznie!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ozdoby. Pokaż wszystkie posty
sobota, 25 listopada 2017
sobota, 21 grudnia 2013
Wianki trzy
Zwykle robiłam tylko jeden, który zdobił frontowe drzwi domu. W tym roku zaszalałam - powstały trzy wianki, każdy inny.
Pierwszy - czerwono-zielony ozdabia już drzwi wejściowe:
Wyszedł na bogato:) W ruch poszły gałązki tui, listki ostrokrzewu, szyszki, owocostany z bluszczu i sztuczne czerwone jabłuszka. A w środku ukryła się szydełkowa śnieżynka - ot, tak dla rozjaśnienia całości.
Drugi wianek zdobi wnętrze domu.
Wyszedł niezwykle smakowicie i pachnąco, a wszystko dzięki suszonym pomarańczom, laskom cynamonu, anyżkowym gwiazdkom i lukrowanym pierniczkom. Wszystko zaś spoczywa na aromatycznych jodłowych gałązkach.
Nie mogło też zabraknąć wianka w niebieskościach:) Niestety zdjęcia wyszły fatalnie, bo szarówka za oknem jakoś nie do końca lubi się z niebieskim kolorem...
Tym razem uplotłam okrąg z brzozowych gałązek i dorzuciłam parę niebieskich ozdób. A skoro o niebieskościach mowa, to muszę się pochwalić przeuroczą kartką, którą otrzymałam od Promyka:
Prawda, że cudna? Słodki wzór i dodatkowo błękit,a całość skomponowana z myślą o mnie:) Eh... Jeszcze raz gorąco Ci dziękuję, Justynko!
Pozdrawiam Was cieplutko!
Pierwszy - czerwono-zielony ozdabia już drzwi wejściowe:
Wyszedł na bogato:) W ruch poszły gałązki tui, listki ostrokrzewu, szyszki, owocostany z bluszczu i sztuczne czerwone jabłuszka. A w środku ukryła się szydełkowa śnieżynka - ot, tak dla rozjaśnienia całości.
Drugi wianek zdobi wnętrze domu.
Wyszedł niezwykle smakowicie i pachnąco, a wszystko dzięki suszonym pomarańczom, laskom cynamonu, anyżkowym gwiazdkom i lukrowanym pierniczkom. Wszystko zaś spoczywa na aromatycznych jodłowych gałązkach.
Nie mogło też zabraknąć wianka w niebieskościach:) Niestety zdjęcia wyszły fatalnie, bo szarówka za oknem jakoś nie do końca lubi się z niebieskim kolorem...
Tym razem uplotłam okrąg z brzozowych gałązek i dorzuciłam parę niebieskich ozdób. A skoro o niebieskościach mowa, to muszę się pochwalić przeuroczą kartką, którą otrzymałam od Promyka:
Prawda, że cudna? Słodki wzór i dodatkowo błękit,a całość skomponowana z myślą o mnie:) Eh... Jeszcze raz gorąco Ci dziękuję, Justynko!
Pozdrawiam Was cieplutko!
Subskrybuj:
Posty (Atom)