"(...) tuż obok na murawie, wśród najpiękniejszej zielonej trawy, rosła mała stokrotka; słońce ogrzewało ją tak samo mocno i pięknie jak wielkie, pyszne kwiaty w ogrodzie i dlatego rosła z godziny na godzinę. Pewnego ranka całkiem rozkwitła i stała tak ze swymi małymi, śnieżnobiałymi płatkami, które otaczały, jak promienie, żółte słoneczko pośrodku. Nie myślała wcale o tym, że żaden człowiek nie widzi jej w trawie i że jest biednym, pogardzanym kwiatkiem; nie - była bardzo zadowolona, zwracała się cała do ciepłego słońca, patrzyła w nie i słuchała skowronka, który śpiewał w powietrzu." (H.Ch. Andersen)
Stokrotki skłoniły mnie do wzięcia udziału w zabawie organizowanej przez Hafty Jarzębinowe.
Powstało zatem stokrotkowe pudełko w zieleni. Jako tło podczas sesji posłużyły - nie może być inaczej: stokrotki:)
Rozgościła się ostatnio w moich Nitkach Ewa Młot - serdecznie Ci dziękuję i zapraszam jak najczęściej.
Pozdrawiam Was serdecznie!
