Stało się. Nitkom stuknęło pięć latek! Nie będzie żadnych podsumowań, ani tym bardziej planów i obietnic, bo z tymi ostatnio bywa kiepsko. Nitki chwilowo zapętliły się w czasie i jakoś trudno im się wyswobodzić z tego kołtuna... Ale będzie dobrze, powolutku rozplączemy i wrócimy na dawne tory, z Waszą pomocą będzie to o wiele łatwiejsze :) A że na Was można liczyć, wiem doskonale i niezmiennie za to Wam dziękuję! Do podziękowań dokładam solidny kawałek urodzinowego tortu - częstujcie się!
Skoro jest tort, muszą być również prezenty. Niezwykle trudno je sfotografować, bo pogoda najwyraźniej nie jest dziś w dobrym nastroju, więc wybaczcie, proszę, jakość zdjęć. Dodatkową trudność sprawiał sam obiekt, bo w żadnym ujęciu nie wygląda wystarczająco dobrze. Nie przedłużając, przedstawiam Wam nagrodę w moim urodzinowym candy:
Fartuszek kuchenny :) Nie jest idealny, ba! ma mnóstwo niedoskonałości, ale starałam się, by był wyjątkowy.
Wiem, wiem, zaraz powiecie, że szkoda go używać, bo się pobrudzi. Owszem, ale zawsze można go wykorzystać jako ozdobę w kuchni albo zakładać jedynie od święta ;)
A zakładać będzie go mogła jedna spośród trzydziestu osób, które wyraziły chęć przygarnięcia w ciemno mojego prezentu - dziękuję Wam za duże pokłady zaufania, jakim mnie darzycie; dziękuję także za piękne słowa uznania, życzenia i pochwały!
Zatem fartuszek będzie mogła zakładać właścicielka bloga:
Serdecznie gratuluję! Czekam na informację z adresem kontaktowym :)
To co? Jeszcze po kawałku tortu? ;)
Pozdrawiam Was serdecznie i urodzinowo!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Candy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 22 października 2017
niedziela, 8 października 2017
Sezon na jabłka
Sady się zarumieniły! Zauważyliście? Wiem, że w codziennym pędzie trudno zatrzymać się na chwilę, by swobodnie podziwiać piękno jesieni. A już na pewno jest to utrudnione, gdy ta pokazuje swoje niezbyt sympatyczne oblicze, zapłakane deszczem i rozwiane wiatrem. Zawsze jednak można ją przechytrzyć ;)
Choćby wyszyć namiastkę jesieni :) Tak też uczyniłam ;)
Choćby wyszyć namiastkę jesieni :) Tak też uczyniłam ;)
Jak się domyślacie to wzorek z gatunku tych, które wyszywają się same - oczywiście, jeśli ma się na niego czas ;) Zatem błyskawicznie nie było, ale grunt, że całość ujrzała już światło dzienne.
Pewnie zastanawiacie się, do czego mi posłuży to wdzięczne maleństwo. Hmmm... Nie mogę Wam powiedzieć, bo haft ma być prezentem dla Was :) Tak się składa, że jesień to ważny czas dla Nitek - 22 października będą świętowały piąte urodziny :) A wiadomo, że sens ich istnienia, to Wy - wierni zaglądacze, wspieracze, przyjaciele. Dlatego właśnie z Wami i tylko z Wami - stałymi bywalcami Nitek chcę świętować tę rocznicę. Jeśli zatem znajdą się odważni, którzy zgodzą się przygarnąć niespodziankę z jabłkowym haftem w roli głównej, będzie mi niezmiernie miło. Nie musicie spełniać żadnych warunków, po prostu wyraźcie swoją chęć udziału w zabawie w komentarzu pod tym wpisem. Macie czas do 21. października do północy, w dniu urodzin bloga poznamy zwycięzcę. To jak? Świętujemy? ;)
Jestem Wam jeszcze winna podziękowania za mnóstwo przyjemnych słów, jakie zostawiliście pod wpisem z tulipanami! Serce się raduje :) A już na pewno z faktu, że tulipany rozjaśniły wielu z Was jesienną szarugę :)
Pozdrawiam Was serdecznie!
sobota, 22 października 2016
O buszujących w Nitkach, czyli mamy Zwyciężczynię!
To dziś. Cztery lata. Pozwólcie na odrobinę nostalgii. Zastanawiałam się dziś, czy jest jakaś negatywna strona mojej decyzji o rozpoczęciu blogowania. I wiecie co? Pomimo usilnych starań, nic takiego nie znalazłam. Nic. Z każdym rokiem zyskuję więcej, więcej niż kiedykolwiek mogłam się spodziewać. I to nie tylko pod względem umiejętności...
W ciągu tych minionych lat stawiano mnie przed przeróżnymi wyzwaniami twórczymi. Niejednokrotnie zżymałam się i burcząc pod nosem biadoliłam, że to głupi pomysł, że nie umiem, że tego nie zrobię. Potem zaś chodziłam dumna jak paw, uskrzydlona Waszymi pochwałami, entuzjazmem, zachwytem. Wszystko jest tu utrwalone, zamknięte w przestrzeni tych czterech lat. Serdecznie dziękuję wszystkim Wam, które zechciałyście przedrzeć się przez moje czteroletnie wpisy! To ogrom pracy, który wymagał z Waszej strony poświęcenia wielu cennych minut, ba! godzin. Podarowałyście mi w ten sposób najpiękniejszy z urodzinowych prezentów, bo przecież na brak czasu tak często ostatnio narzekamy...
Wznieśmy zatem toast za minione lata, za te przyszłe i za zdrowie Zwyciężczyni, która mam nadzieję już za chwilę będzie cieszyć się z prezentu ;)
19 odważnych istot podjęło rzucone przeze mnie wyzwanie i koncertowo przedstawiło swoją wizję przygotowanego przeze mnie prezentu, nawet wizję poetycką! ;) Spośród nich w tradycyjny sposób wylosowałam jedną osobę,
którą jest:
Serdecznie gratuluję Agacie ! Proszę Cię o podanie adresu, bym mogła wysłać Ci coś bawełnianego, gdzie ukryło się małe ptaszę z krzyżyków:
A także coś lekkiego, apetycznego ozdobionego ornamentami:
Myślę, że w paczce znajdzie się jeszcze sporo miejsca na słodkości pod różnymi postaciami ;) Ale zostawmy Agatę w małej niepewności, nutka tajemniczości wzmaga ciekawość ;)
Jeszcze raz dziękuję Wam za Waszą obecność, odwiedziny, liczne komentarze, wsparcie, że od czterech lat chce Wam się plątać ze mną w Nitkach!
Do jakże licznego grona moich gości dołączyła ostatnio Hanulek - dziękuję Ci serdecznie, jest mi ogromnie miło!
Pozdrawiam Was gorąco i idę świętować ;)
A potem do krzyżyków ;)))
W ciągu tych minionych lat stawiano mnie przed przeróżnymi wyzwaniami twórczymi. Niejednokrotnie zżymałam się i burcząc pod nosem biadoliłam, że to głupi pomysł, że nie umiem, że tego nie zrobię. Potem zaś chodziłam dumna jak paw, uskrzydlona Waszymi pochwałami, entuzjazmem, zachwytem. Wszystko jest tu utrwalone, zamknięte w przestrzeni tych czterech lat. Serdecznie dziękuję wszystkim Wam, które zechciałyście przedrzeć się przez moje czteroletnie wpisy! To ogrom pracy, który wymagał z Waszej strony poświęcenia wielu cennych minut, ba! godzin. Podarowałyście mi w ten sposób najpiękniejszy z urodzinowych prezentów, bo przecież na brak czasu tak często ostatnio narzekamy...
Wznieśmy zatem toast za minione lata, za te przyszłe i za zdrowie Zwyciężczyni, która mam nadzieję już za chwilę będzie cieszyć się z prezentu ;)
19 odważnych istot podjęło rzucone przeze mnie wyzwanie i koncertowo przedstawiło swoją wizję przygotowanego przeze mnie prezentu, nawet wizję poetycką! ;) Spośród nich w tradycyjny sposób wylosowałam jedną osobę,
którą jest:
Serdecznie gratuluję Agacie ! Proszę Cię o podanie adresu, bym mogła wysłać Ci coś bawełnianego, gdzie ukryło się małe ptaszę z krzyżyków:
A także coś lekkiego, apetycznego ozdobionego ornamentami:
Myślę, że w paczce znajdzie się jeszcze sporo miejsca na słodkości pod różnymi postaciami ;) Ale zostawmy Agatę w małej niepewności, nutka tajemniczości wzmaga ciekawość ;)
Jeszcze raz dziękuję Wam za Waszą obecność, odwiedziny, liczne komentarze, wsparcie, że od czterech lat chce Wam się plątać ze mną w Nitkach!
Do jakże licznego grona moich gości dołączyła ostatnio Hanulek - dziękuję Ci serdecznie, jest mi ogromnie miło!
Pozdrawiam Was gorąco i idę świętować ;)
A potem do krzyżyków ;)))
piątek, 1 lipca 2016
czwartek, 22 października 2015
Zwycięzca bierze wszystko!
No i zleciało:) Mnie trzy latka blogowania, a Wam czas oczekiwania na wyniki zabawy ;) Dziękuję Wam ogromnie za wszystkie ciepłe słowa, za przychylność, za chęci do - jakby nie było - wymagającej zabawy! Chęci takie wyraziło 60 osób - zważywszy na fakt, że nie wiedziałyście, co będzie nagrodą - jestem pod wielkim wrażeniem i dziękuję za zaufanie! Niestety tylko 46 osób spełniło warunki, jakie Wam postawiłam i z tej grupy wyłoniłam Zwyciężczynię, do której pofrunie taki oto antydepresyjny zestaw jesienny:
Zestaw zawiera:
1. Obrazek z bratkami
2. Zakładkę z kotem, a do niej lekką i przyjemną książkę w sam raz na ponure wieczory :)
Mam nadzieję, że zestawik ten sprawi radość jego nowej właścicielce, którą jest:
Zestaw zawiera:
1. Obrazek z bratkami
2. Zakładkę z kotem, a do niej lekką i przyjemną książkę w sam raz na ponure wieczory :)
3. Kubek wraz z ocieplaczem
Mam nadzieję, że zestawik ten sprawi radość jego nowej właścicielce, którą jest:
Iventi Atelier
Serdecznie gratuluję!!!
Zwyciężczyni spełniła wszystkie warunki zabawy, choć wiem, że Blogger nieco jej w tym przeszkadzał;) Przysłała prawidłowe hasło, które brzmiało:
" W gruncie rzeczy nie trzeba być w czymś najlepszym, wystarczy, że się to kocha"
Cieszę się bardzo, że zgadzałyście się z treścią tych słów, które istotnie pochodzą z książki "Sekretne życie pszczół".
Jeszcze raz wszystkim Wam dziękuję! Pozdrawiam serdecznie!
wtorek, 20 października 2015
Czy te oczy mogą kłamać?
Czekacie?;)
Dziękuję Wam za tak ciepłe przyjęcie bratków:) Zaostrzyłam Wam nimi apetyty?;))) Dzisiaj jeszcze poprawię, a co!:) Jeśli myślicie, że nagroda kończy się na bratkach, jesteście w błędzie. Jest jeszcze ktoś, kto bardzo chciałby znaleźć nowego właściciela. I choć na razie jest jeszcze niekompletny, to pewnie z łatwością domyślicie się, czemu ostatecznie ma służyć. Wychodząc naprzeciw upodobaniom to większości z Was, chcę Wam podarować takie oto stworzenie:
Oto rzeczone w tytule oczy, a za nimi cała reszta:)
Czas zatem na formalności. To jest ostatni "konkursowy" post. Po jego przeczytaniu powinnyście mieć kompletne hasło. Na jego treść czekam do jutra, do północy. Spośród osób, które wcześniej wyraziły chęć udziału w zabawie i nadeślą mi prawidłowe hasło w kocha wyznaczonym czasie, w czwartek wylosuję zwycięzcę.
Na podziękowania i podsumowania będzie jeszcze czas, ale jedno mogę powiedzieć już teraz: jesteście niesamowite!:)
Pozdrawiam Was serdecznie!
wtorek, 22 września 2015
Świętujecie ze mną?
No i stało się - nie wiedzieć kiedy Nitkom Ariadny stuknie niebawem trójeczka:) Ech, jak ten czas leci... Ale, ale na sentymenty przyjdzie jeszcze czas, a teraz jest najlepsza pora na świętowanie. Co Wy na to? Macie ochotę na słodkie urodzinowe candy? W takim razie zapraszam wszystkich odważnych do zapisywania się:) Ale żeby nie było bardzo słodko, to do urodzinowego tortu dokładam nutkę gorzkiego kakao...Okrutna jestem i postanowiłam Wam nieco utrudnić życie... Wybaczycie?... Już spieszę z wyjaśnieniami. Jeśli chcecie wziąć udział w zabawie:
1. wyraźcie swoją chęć w komentarzu pod tym postem;
2. umieśćcie na pasku bocznym swojego bloga poniższy banerek;
3. śledźcie uważnie wszystkie moje wpisy, które opublikuję do końca czasu trwania zabawy, czyli do 21 października, ponieważ w każdym z nich pojawią się wyróżnione słowa - notujcie je skrzętnie, bo zapisane w kolejności ukazywania się utworzą hasło, które należy przysłać na adres dobrezyczenia@gmail.com do północy dnia 21 października;
4. 22 października, w rocznicę założenia bloga, podam prawidłowe hasło i wskażę zwycięzcę, a może więcej niż jedną osobę... kto wie;)
To jak, przystajecie na tak mgliste warunki zabawy?:) Wszak nie różnią się zbytnio od jesiennej aury, więc wpisują się w klimat październikowych urodzin;)
Co by tu jeszcze?... A! Nagroda! Pewnie jesteście ciekawi, co przygotowałam?:) Hmmm.... A możecie mi zaufać? Niech zatem nagroda będzie słodką niespodzianką. Ktoś chętny?:)
wtorek, 11 sierpnia 2015
Imieninowa wygrana u Ani
Z reguły to solenizant otrzymuje prezenty, ale Ania postanowiła zrobić inaczej. Z okazji swoich imienin zorganizowała candy, które dzięki małej rączce jej synka wygrałam i od kilku dni mogę cieszyć się nagrodą:) A jest czym, zobaczcie.
Ania przygotowała śliczny spersonalizowany przybornik, który ozdobiła misternym haftem w pięknym zielonym kolorze.
Do kompletu dołączyła igielnik:
Wewnątrz przybornika hafciarskie i szyciowe niezbędniki;)
I oczywiście coś dla podniebienia:
Hmmm, była jeszcze czekolada... Ale "była" to najbardziej trafne określenie w tym przypadku;)))
Aniu, serdecznie dziękuję Ci za te śliczności, wszystkie na pewno się przydadzą:)
Niebawem przywędruję do Was z nowym hafcikiem:) Małym, bo pewien większy owiany jest tajemnicą, a że trudno jest pogodzić igłę z upałem, powstaje dosyć wolno...
Pozdrawiam Was serdecznie!
Ania przygotowała śliczny spersonalizowany przybornik, który ozdobiła misternym haftem w pięknym zielonym kolorze.
Do kompletu dołączyła igielnik:
Wewnątrz przybornika hafciarskie i szyciowe niezbędniki;)
I oczywiście coś dla podniebienia:
Hmmm, była jeszcze czekolada... Ale "była" to najbardziej trafne określenie w tym przypadku;)))
Aniu, serdecznie dziękuję Ci za te śliczności, wszystkie na pewno się przydadzą:)
Niebawem przywędruję do Was z nowym hafcikiem:) Małym, bo pewien większy owiany jest tajemnicą, a że trudno jest pogodzić igłę z upałem, powstaje dosyć wolno...
Pozdrawiam Was serdecznie!
wtorek, 26 maja 2015
Poszczęściło mi się!
Podczas losowania w rocznicowym candy u Ani S!:) Zostałam wylosowana przez pociechę Ani i od wczoraj mogę cieszyć się mnóstwem wyjątkowych nagród:) A jest tego sporo:) Począwszy od uroczego obrazka, dla którego muszę znaleźć wyjątkowe miejsce:
przez słodkości, które zadowolą każdą hafciarkę:
małe wyzwanie na przyszłość:)
uroczą, własnoręcznie wykonaną kartkę:
notes w wiosennym klimacie:
aż po rozpieszczacze dla podniebienia:
Aniu, jeszcze raz dziękuję Ci za fantastyczne prezenty!:)
Witam w swych progach Magdę - miło mi Cię gościć!
Pozdrawiam Was serdecznie!
środa, 22 października 2014
Tortem częstuję i nagrody losuję!
Nadszedł czas na świętowanie:) Tak, tak, właśnie dziś stuknęły mi dwa latka! Nie będę Was zanudzać statystykami ani wspominkami;) Powiem po prostu: gorąco Wam dziękuję, że ze mną jesteście, odwiedzacie, komentujecie, pocieszacie i dodajecie skrzydeł! Bez Was to miejsce byłoby zupełnie inne, ja też byłabym uboższa o wiele cennych doświadczeń, znajomości i kreatywnych pomysłów:)
Chyba nadszedł czas na obiecane prezenty:) Wystawiłam Waszą cierpliwość, ale chyba przede wszystkim ciekawość na ogromną próbę, mam nadzieję, że mi wybaczycie:) Nie męcząc Was dłużej pokazuję nagrody, po które stanęłyście w tak dłuuugim ogonku (całe szczęście, że sfotografowałam je przy słonecznej aurze, bo dziś byłoby to zdecydowanie trudniejsze...):
Wymyśliłam sobie, że podaruję Wam coś w "moich" klimatach, czyli z nutką romantyzmu. Wybór padł na romantyczny komplet - idealny na słotne wieczory, ozdabiający Wasze prywatne telimenowskie świątynie dumania;) Powstała poszewka na poduszkę z białym haftem na lnianej kanwie, ocieplona bawełną w odcieniu karmelowego beżu i czerwieni, zawiązywana z tyłu na czerwone troczki. Do tego dołączyłam zeszyt w odcieniach fioletów, który może posłużyć na zapiski wszelkiej maści;)
Zaskoczyłyście mnie niesamowicie! Ponad 70 osób gotowych przygarnąć w ciemno moje wytworki, to liczba, która robi wrażenie! Dziękuję Wam za zaufanie!
Podczas ogłaszania zabawy prosiłam Was o wasze typy dotyczące nagród. Kilka osób spośród Was trafnie obstawiła główną wygraną i tym samym zagwarantowała sobie podwójny los podczas losowania:)
Są to osoby, których imiona znajdują się obok stosiku kartek:
Następnie wszystkie karteczki zostały skrzętnie zwinięte i umieszczone w koszyczku...
Spośród nich została wylosowana jedna osoba:
którą jest:
Serdecznie gratuluję i czekam na wiadomość z adresem:)
Ale na tym nie koniec:) Wiele z Was uważało, że nagrodą będzie grzybowy woreczek. Zebrałam więc Wasze imiona na osobnych karteczkach i w drugim losowaniu wyłoniłam osobę, do której taki woreczek pofrunie:)
Gratulacje!!!
Przy okazji mojej rocznicy pojawiło się w Nitkach sporo nowych duszyczek - dziękuję Wam, że zostałyście tutaj na dłużej:) Nie zdążyłam jeszcze odwiedzić Was wszystkich, ale problemy z łączem internetowym skutecznie spowolniły moje blogowe podróże, obiecuję szybko to naprawić. Tymczasem witam serdecznie:
Annę Jacewicz, sandrynkę, Picot Kingę, Anetę O, Alojkę i Iventi - miło mi Was gościć!
Wylosowanym jeszcze raz gratuluję, tym, którym szczęście nie dopisało dziękuję za udział w zabawie i zapraszam ponownie, może szybciej niż za rok;)
Pozdrawiam Was gorąco!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








