Wyszywałam już różne wzory, całkiem spore w rozmiarach, skomplikowane w wykonaniu, ale takie maleństwo wyszło pierwszy raz spod mojej igły.
Pomysł narodził się szybko, zapaliłam się do niego błyskawicznie, ale był to klasyczny przykład słomianego zapału... Do realizacji podchodziłam jak do jeża, co rusz wymyślając sobie powody, by jednak odłożyć to zadanie na później. Zostałam jednak postawiona do pionu przez niezawodnego cenzora - czas;) I nawet się nie obejrzałam, jak niemal bezboleśnie praca została wykonana. O czym mowa? O haftowanym medalionie:
Wymyśliłam sobie, że będzie idealnym prezentem dla miłośniczki biżuterii i mam cichą nadzieję, że jego kolory również przypadną jej do gustu.
Miałam na początku niezłą zagwozdkę - jak to wszystko ze sobą połączyć, żeby było dobrze. Pomoc znalazłam na blogu Hafty Tiny i natychmiast z niej skorzystałam, za co w tym miejscu gorąco dziękuję! Urokliwą bazę do medalionu, jak i idealnie pasujący do niej łańcuszek nabyłam w sklepie beads, jak zresztą wszystkie zawieszki, które wykorzystuję w swoich pracach.
Gotowy medalion umieściłam w woreczku z transferem (to chyba moja nowa miłość - transfer na tkaninie:))i wczoraj pofrunął w świat, ja tymczasem czekam na reakcję nowej właścicielki, ufając po cichu, że będzie pozytywna:)
Zawitały do mnie ostatnio dwie nowe duszyczki, które gorąco witam - Anna S i Justyna Miloch - dziękuję Wam i zapraszam jak najczęściej!:)
Dziękuję Wam za docenienie przepiśnika!
Pozdrawiam serdecznie!
wtorek, 5 sierpnia 2014
sobota, 2 sierpnia 2014
Szczypta bieli i 200 g czerni
Do tego dodajemy 2 łyżki czerwieni i przepiśnik gotowy! Tym razem zostałam poproszona o wykonanie przepiśnika w formie segregatora. Klejenia było co niemiara. Nie obyło się bez krzywizn i sfałdowań, ale jak Was znam, to zaraz podniesienie larum, że nic takiego nie widzicie, więc wolę nie rozwijać tego wątku;)
Starałam się przemycić jak najwięcej detali i sensownie zagospodarować całą przestrzeń segregatora.
Mam nadzieję, że będzie należycie spełniał swoją funkcję i niebawem będzie pękał w szwach od nadmiaru przepisów;)
Pozdrawiam Was serdecznie!
Starałam się przemycić jak najwięcej detali i sensownie zagospodarować całą przestrzeń segregatora.
Mam nadzieję, że będzie należycie spełniał swoją funkcję i niebawem będzie pękał w szwach od nadmiaru przepisów;)
Pozdrawiam Was serdecznie!
środa, 30 lipca 2014
Fiołki i róże, czyli kartka ślubna
Miałam zbyt mało czasu, by prośbę o kartkę z okazji ślubu zrealizować za pomocą krzyżyków. Musiałam zatem poprzestać na samym papierze, dlatego wszystkie scraperki proszę o zamknięcie oczu i najlepiej odpuszczenie sobie dalszej części tego wpisu;)
Kartka miała stanowić połączenie fioletu z czerwonymi akcentami i oczywiście ślubną bielą. W ruch poszły tekturki wszelkiej maści i kształtu, a jedna posłużyła za główny motyw pracy:
Osoba zamawiająca nie chciała, by kartkę pakować do pudełka, więc musiałam wymyślić inny sposób na jej gustowne opakowanie. W tym celu zrobiłam swoją pierwszą niby-kopertówkę:
Koniecznie muszę się Wam pochwalić prezentem od Różanej Ławeczki, jaki dzisiaj otrzymałam w ramach naszej wymianki:)
Cudna prawda? Agnieszka jest mistrzynią subtelności i detalu, a jej tabliczki to czysta poezja! W tym miejscu gorąco Ci, Agnieszko dziękuję!!!
Pozdrawiam Was serdecznie!
Kartka miała stanowić połączenie fioletu z czerwonymi akcentami i oczywiście ślubną bielą. W ruch poszły tekturki wszelkiej maści i kształtu, a jedna posłużyła za główny motyw pracy:
Osoba zamawiająca nie chciała, by kartkę pakować do pudełka, więc musiałam wymyślić inny sposób na jej gustowne opakowanie. W tym celu zrobiłam swoją pierwszą niby-kopertówkę:
Koniecznie muszę się Wam pochwalić prezentem od Różanej Ławeczki, jaki dzisiaj otrzymałam w ramach naszej wymianki:)
Cudna prawda? Agnieszka jest mistrzynią subtelności i detalu, a jej tabliczki to czysta poezja! W tym miejscu gorąco Ci, Agnieszko dziękuję!!!
Pozdrawiam Was serdecznie!
niedziela, 27 lipca 2014
TUSAL 2014 - odsłona 8.
Ósma odsłona słoiczka - soczysta, słodka i bardzo żółciutka!:)
Czyli słoik w towarzystwie papierówek, których jest w tym roku pod dostatkiem! W przerwie między jednym a drugim krzyżykiem można z przyjemnością zatopić ząbki w rozpływającym się delikatnym miąższu dojrzałych owoców:) Eh!
Żegnam się z Wami małą porcją "Uśmiechu teściowej":))) - oczywiście z jabłkami w roli głównej:)
P.s. Ogromnie się cieszę, że spodobał Wam się "spinaczowy" woreczek!:)
Czyli słoik w towarzystwie papierówek, których jest w tym roku pod dostatkiem! W przerwie między jednym a drugim krzyżykiem można z przyjemnością zatopić ząbki w rozpływającym się delikatnym miąższu dojrzałych owoców:) Eh!
Żegnam się z Wami małą porcją "Uśmiechu teściowej":))) - oczywiście z jabłkami w roli głównej:)
P.s. Ogromnie się cieszę, że spodobał Wam się "spinaczowy" woreczek!:)
sobota, 26 lipca 2014
Czas na pranie!
Kiedy kolejny zmyślny koszyczek ze spinaczami na bieliznę roztrzaskał się w drobny mak, rozsypując całą swoją zawartość w promieniu kilku metrów, powiedziałam: basta! Chińczykom i plastykowi serdecznie dziękujemy! Poradzę sobie sama!
No i poradziłam - na brązowo, z haftem i koronką:
Teraz wszystkie spinacze mieszczą się w jednym miejscu i nie rozsypują się. Zabrudzony woreczek będzie można wyprać, a po wysuszeniu znów będzie spełniał swoją rolę:)
Dziękuję Wam gorąco za imieninowe życzenia!!!:)
Pozdrawiam Was słonecznie i sobotnio!
No i poradziłam - na brązowo, z haftem i koronką:
Teraz wszystkie spinacze mieszczą się w jednym miejscu i nie rozsypują się. Zabrudzony woreczek będzie można wyprać, a po wysuszeniu znów będzie spełniał swoją rolę:)
Dziękuję Wam gorąco za imieninowe życzenia!!!:)
Pozdrawiam Was słonecznie i sobotnio!
wtorek, 22 lipca 2014
Na pohybel molom!
Tegoroczne lawendowe zbiory zostały zamknięte w sześciu woreczkach. Każdy otrzymał inny hafcik, koronkę i tasiemkę. Pachną oszałamiająco!
Niestety nie mogłam wypakować ich po brzegi lawendowym suszem, pomimo usilnych starań mojego jedynego krzaczka. Chyba trzeba się postarać w przyszłym roku o nowe roślinki:)
Koniecznie muszę się pochwalić przecudnej urody kartką, jaką otrzymałam od Promyka. Zachwycający, delikatny hafcik, ubrany w całą masę uroczych detali, no i perfekcyjne wykonanie! Jeszcze raz ogromnie dziękuję!:)
Wam także dziękuję za przemiłe komentarze dotyczące sznurkowych podkładek!
Pozdrawiam Was słonecznie!
Niestety nie mogłam wypakować ich po brzegi lawendowym suszem, pomimo usilnych starań mojego jedynego krzaczka. Chyba trzeba się postarać w przyszłym roku o nowe roślinki:)
Koniecznie muszę się pochwalić przecudnej urody kartką, jaką otrzymałam od Promyka. Zachwycający, delikatny hafcik, ubrany w całą masę uroczych detali, no i perfekcyjne wykonanie! Jeszcze raz ogromnie dziękuję!:)
Wam także dziękuję za przemiłe komentarze dotyczące sznurkowych podkładek!
Pozdrawiam Was słonecznie!
Subskrybuj:
Posty (Atom)