piątek, 17 marca 2017

Powrót miśków!

Wyczekały się niemal miesiąc - kawał czasu! Cóż poradzić, gromadzenie materiałów szło tym razem wybitnie opornie, a kłody pod nogi tradycyjnie podrzucał pędzący nie wiadomo dokąd czas. Jednak dziś wreszcie udało się skończyć. Udając, że nie dostrzegam, iż nagle za oknem rozpanoszyła się deszczowa szarość, postawiłam słodką gromadkę przed obiektywem. I pewnie nic a nic Was nie zaskoczę, gdy wreszcie wyjawię, że miśki wskoczyły na przepiśnik ;)







Oprawiłam go tak, by nie było wątpliwości, kto tu gra pierwsze skrzypce ;) Zatem kolorowe szaleństwo haftu wybija się na pierwszy plan, reszta stanowi tylko subtelne tło. Są więc beże, len i szczypta bieli oraz cichutki akompaniament malutkich detali.





















Mogę teraz odciążyć swój pierwszy przepiśnik, który nie mieścił już moich wszystkich słodkich receptur. Jednak znając moje cukiernicze zapędy niebawem zrodzi się potrzeba przygotowania trzeciego do kompletu... ;)

Pozdrawiam Was słodko!


poniedziałek, 6 marca 2017

Szary i puchaty

Utonąć w misiowych, puchatych ramionach - to dopiero musi być przyjemność! Zwłaszcza jak się jest całkiem niedużym człowieczkiem, to taka przyjemność musi się potęgować. Wszak nie od parady misie są najlepszymi powiernikami dziecięcych smuteczków. Dlatego  mały Leoś w dniu swojego wielkiego święta otrzyma bardzo puchate życzenia ;)






Tym razem to wzór czekał na sposobność, by zostać wykorzystanym. I choć ilość kreseczek, jaką trzeba tu umieścić, może przyprawić o ból głowy, nie jest w stanie stłumić przyjemności z wyszywania tak słodkiego stworzenia :) 


Potem już tylko sama przyjemność, czyli współpraca z papierem. Jako że ostatnio zapałałam miłością do wielowarstwowych kartek, lekko niedbałych, wychodzących poza sztywne granice bazy, nie mogłam inaczej skomponować tej kartki i poddałam się fali wielowarstwowości. Powstał z tego niezły wafelek ;)))





A skoro już o urodzinach mowa... Stało się niepisaną tradycją, że wymieniamy się z Justynką kartkami urodzinowymi. W tym roku zostałam obdarowana niezwykłą, bardzo oryginalną, po prostu przepiękną kartką, za którą jeszcze raz gorąco dziękuję!


Do tej tradycji dołączyła także Viola ze swoją niebanalną i zaskakującą kartką :)



Zaś prezent od Basi miał dodatkowy, wyjątkowy smak - wręczony osobiście mocno zyskuje na wartości ;))))


A skoro już jesteśmy przy prezentach, to muszę naprawić swoje zaniedbanie i pochwalić się zakładką przecudnej urody, stworzoną przez Magdalenę. Zakładka gości już u mnie dłuższą chwilę, a jej pojawienie się było zupełną niespodzianką :)



Dziękuję Wam gorąco!

Witam wśród Nitek Iwonę - mam nadzieję, że będzie Ci tu przyjemnie :)

Pozdrawiam Was serdecznie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...